,
Obserwuj
Polityka

Karski "sprzedał się tanio". "A i tak wszystko krew w piach"

2 min. czytania
15.11.2024 20:36
Karol Karski usłyszał zarzuty ws. Collegium Humanum. - Przedstawiono mi zarzut, który uważam za kompletnie nieprawdziwy - twierdzy były europoseł PiS. Tymczasem w podcaście "Dzieje się" zastanawiano się, czy Karskiemu opłacało się brać udział w tej całej aferze.
|
|
fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl

Prokuratura przekazała w piątek, że Karolowi Karskiemu (przekazał PAP, że zgadza się na podawanie pełnego nazwiska) przedstawiono zarzuty korupcyjne związane z powoływaniem się na wpływy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w celu uzyskania pozytywnych opinii na prowadzenie filii Collegium Humanum w Pradze, Bratysławie i Andiżanie, a w przypadku filii na Słowacji, pozytywnego rozpatrzenia sprawy w przedmiocie wydania opinii na kierunku pedagogika.

"Karski tanio się sprzedał"

Karol Karski miał dopuścić się tego czynu w zamian za korzyść majątkową w postaci opłacenia przez Pawła Cz. raportu sondażowego na kwotę 14 760,00 zł oraz bilbordów wyborczych do Parlamentu Europejskiego na kwotę 22 195,35 zł.

Sytuacja Karskiego wzbudziła zdumienie dziennikarzy w ostatnim odcinku podcastu "Dzieje się". - Przed nagraniem rozmawialiśmy i oceniliśmy, że sprzedał się pan były europoseł dość tanio - ironizowała Karolina Lewicka z TOK FM. A odpowiedź Wojciecha Szackiego wprawiła wszystkich w wesołość. - A i tak wszystko krew piach, bo on się przecież nie dostał - powiedział analityk "Polityki Insight".

Karski się tłumaczy i do winy nie poczuwa 

Były europoseł PiS proszony przez PAP o komentarz do tych informacji, przekazał w oświadczeniu, że "wbrew pewnym insynuacjom" nie był zatrzymany. - Przybyłem na wezwanie prokuratury samodzielnie, mimo że niedawno przeszedłem operację chirurgiczną, po której wystąpiły pewne komplikacje. Nic w mojej sprawie nie odbyło się wczoraj. Przedstawiono mi zarzut, który uważam za kompletnie nieprawdziwy. Nie przyznałem się do winy. Złożyłem wyjaśnienia - napisał Karski w oświadczeniu.

Jak dodał, znalazł się w sytuacji dziwacznej. - Z jednej strony mam nie wypowiadać się o merytorycznej treści postępowania. Z drugiej zaś, prokuratura sama wybiórczo przedstawia - wbrew swoim wcześniejszym deklaracjom - pewne informacje. Mówiono mi, że ich upublicznienie przeze mnie może zagrozić prawidłowemu tokowi postępowania. Nie mogę przy tym przedstawiać informacji świadczących o mojej niewinności - wskazał Karski.

- Żyjemy obecnie w państwie, które nie ma już wiele wspólnego z demokratycznym państwem prawa. W celu zrównoważenia udziału w sprawie osób z kręgu koalicji rządzącej, do postępowania bezpodstawnie dopisano osobę niewinną, która jest członkiem opozycji - dodał polityk PiS.

Posłuchaj podcastu!

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>