To może być teraz wspólny cel Tuska i Kaczyńskiego. "Dziwny moment"
Sejm w ubiegłym tygodniu wyraził zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry (PiS) na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Głosowało za tym 241 posłów, przeciw było 204, nikt nie wstrzymał się od głosu. Zbigniew Ziobro wrócił po chorobie i bryluje w mediach społecznościowych. O dziwo, były minister sprawiedliwości może być problematyczny nie tylko dla rządu Donalda Tuska. - Wyszedł jakoś cało z choroby, wygląda bardzo dobrze, na pełnego energii. I to jest - moim zdaniem - przede wszystkim problem Jarosława Kaczyńskiego - oceniła w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się" Dominika Wielowieyska. Dziennikarka "Wyborczej" i TOK FM wskazała, że szef PiS najbardziej obawia się teraz porażki Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich.
- Wtedy zaczyna się rozgrywka: co dalej? Czy my jesteśmy w stanie odzyskać władzę? Bo mając te 30 proc. poparcia, jesteśmy znaczącą siłą. Pozostaje wątpliwe, czy my rzeczywiście wrócimy do rządzenia, bo musielibyśmy się jednak np. dogadać z Konfederacją - mówiła dalej Wielowieyska.
Oglądaj najnowszy odcinek podcastu "Dzieje się":
Ziobro "wkroczy z impetem" w PiS
I tutaj może objawić się właśnie Ziobro z "nową energią". Wielowieyska przypomniała, że teraz były minister sprawiedliwości jest członkiem PiS, a kiedyś był tylko liderem satelickiej Suwerennej Polski. -Kaczyński wpuścił ich do PiS, a Ziobro ozdrowiał i będzie grał. (...) Moim zdaniem on nie ma osobistych problemów - dodała prowadząca poniedziałkowe "Poranki Radia TOK FM". Przypomniała, że na Ziobrze powinna jakoś się odbić afera Funduszu Sprawiedliwości, choć w tej chwili obarczeni nią są bardziej jego dawni współpracownicy, jak choćby ukrywający się przed policją Marcin Romanowski.
Niepokojące doniesienia z granicy. 'Rząd oszukuje nas wszystkich'
Dawny szef resortu sprawiedliwości mógłby zostać oskarżony w tej sprawie chociażby o sprawstwo kierownicze (działanie polegające na kierowaniu wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub osoby). Choć to - jak zauważyli publicyści - bardzo trudny do udowodnienia zarzut.
- Ziobro w tej chwili czuje się silny. Nigdy nie podpisywał żadnych kwitów. (...) I pewnie zamierza wkroczyć z impetem w politykę wewnętrzną PiS. A to oznacza bardzo ciekawe napięcie choćby z Morawieckim. Z drugiej strony jest też Jacek Sasin czy Elżbieta Witek. A zatem tutaj bardzo wiele rzeczy może się dziać - wskazała Wielowieyska.
"Dziwny moment w historii"
Te rozważania doprowadziły dziennikarzy do ciekawego wniosku, który sformułował Andrzej Bobiński. - Może to jest właśnie taki dziwny moment, kiedy interesy Koalicji 15 października i Kaczyńskiego są zbieżne. Będą ogniskować całą tę energię rozliczeniową - wszystkie media i zainteresowanie - właśnie na Fundusz Sprawiedliwości i Zbigniewa Ziobrę - ocenił dyrektor zarządzający "Polityki Insight".
- Osłabienie Zbigniewa Ziobry może leżeć w interesie Jarosława Kaczyńskiego - zgodziła się Karolina Lewicka.
Posłuchaj podcastu!