,
Obserwuj
Polityka

Mariusz Błaszczak bliżej utraty immunitetu. Kiedy decyzja Sejmu?

2 min. czytania
05.03.2025 15:02
Mariusz Błaszczak jest o krok od utraty immunitetu poselskiego. Komisja regulaminowa rekomenduje uchylenie immunitetu byłemu szefowi MON. Teraz decyzję musi podjać Sejm.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
  • Sejmowa komisja regulaminowa rekomenduje uchylenie immunitetu b. szefowi MON, posłowi PiS Mariuszowi Błaszczakowi - poinformował przewodniczący komisji, poseł KO Jarosław Urbaniak.
  • Sprawa dotyczy odtajnienia we wrześniu 2023 r. części dokumentu planu użycia Sił Zbrojnych RP "Warta".

Za co Błaszczak ma mieć uchylony immunitet?

 Prokuratura chce postawić Błaszczakowi zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z tym, że jako szef MON odtajnił w lipcu 2023 r. i publicznie ujawnił we wrześniu 2023 r. fragmenty Planu Użycia Sił Zbrojnych RP WARTA-00101. Plan ten to dokument z 2011 r. dotyczący sposobu obrony przed ewentualnym atakiem Rosji. Powołując się na ten dokument, Błaszczak zarzucał wtedy politykom PO, że za czasów swoich rządów planowali w razie inwazji obronę państwa na linii Wisły i "oddanie napastnikowi połowy kraju".

Jaka jest decyzja komisji? 

- Decyzją komisji jest, aby Sejm uchylił immunitet posłowi Błaszczakowi" - powiedział Urbaniak dziennikarzom po zakończeniu posiedzenia komisji regulaminowej. Dodał, że Błaszczak nie był obecny na posiedzeniu. - Pana posła widziałem dzisiaj rano w ławach sejmowych na sali plenarnej, tuż przed rozpoczęciem komisji, ale na komisję nie dotarł. Przysłał tylko swojego obrońcę, sam nie przyszedł. To jest wyraźne naruszenie Regulaminu Sejmu, bo i w ustawie o wykonywaniu mandatu (posła i senatora) i w Regulaminie Sejmu jest taki artykuł, który mówi wyraźnie, że podstawowym obowiązkiem posła i senatora jest uczestnictwo w pracach Sejmu, Senatu i organów Sejmu, czyli komisji sejmowych - powiedział Urbaniak dziennikarzom.

Kiedy Sejm ma podjąć decyzję?

Sejm zajmie się wnioskiem o uchylenie immunitetu Błaszczakowi w czwartek rano na posiedzeniu niejawnym.

Jak tłumaczy się Błaszczak?

   Błaszczak po wpłynięciu wniosku do Sejmu, przekonywał, że kiedy ujawnił dokumenty, nie były one objęte tajemnicą. - Były historyczne, już nie obowiązywały wtedy, kiedy rządziło PiS. One obowiązywały wtedy, kiedy rządził Donald Tusk, kiedy rządziła koalicja PO-PSL - mówił na początku lutego. B. szef MON tłumaczył, że dokumenty ujawnił, by pokazać odpowiedź tym, którzy pytali, "dlaczego likwidowali za pierwszego Tuska jednostki wojskowe" na wschodzie kraju. - Mieszkańcy Polski Wschodniej zostali oddani za czasów pierwszego rządu Donalda Tuska pod okupację rosyjską, jeżeli doszłoby do wojny. Teraz nie mogą do tego wrócić - mówił.

Błaszczak ocenił też, że przekazanie tych informacji "było z korzyścią dla Polaków mieszkających na wschód od Wisły". B. szef MON przyznał też, że bez wahania zrobiłyby to jeszcze raz. - To był mój obowiązek. A bodnarowców ani Tuska się nie boję - dodał.

Posłuchaj podcastu!