Duda nabrał się na dezinformację ws. migrantów z Niemiec? "Internet jest pełen mrożących krew w żyłach historii"
- Prezydent Andrzej Duda zdecydował się podpisać budzącą wiele kontrowersji ustawę o ograniczeniu prawa do azylu;
- Przy okazji wbił szpilkę premierowi Donaldowi Tuskowi;
- Zdaniem Doroty Łobody z KO zarzut jest niesłuszny, a prezydent powinien lepiej weryfikować informacje znalezione w internecie.
Duda podpisał ustawę o ograniczeniu prawa do azylu
Andrzej Duda popisał ustawę ws. ograniczenia prawa do azylu. Rzecznik Praw Obywatelskich i organizacje pozarządowe od dawna alarmują, że ustawa jest niezgodna z Konstytucją i umowami międzynarodowymi.
- Dobrze, że prezydent w sprawie bezpieczeństwa mówi jednym głosem z rządem. Oczywiście znam te wątpliwości i oczywiście, że decyzja o takim a nie innym rozwiązaniu dotyczącym prawa do azylu była bardzo trudna - skomentowała w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Dorota Łoboda, posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Rozmówczyni Karoliny Lewickiej podkreśliła, że Polska nie jest pierwszym krajem, który przyjął tego typu rozwiązanie. - Wcześniej zrobiła to Finlandia. Sytuacja na granicy jest niebezpieczna. Unia Europejska to rozumie. Rząd koalicji 15 października i parlament podjął decyzję, że w tej sytuacji bezpieczeństwo jest najważniejsze. I stąd taka decyzja - tłumaczyła Łoboda.
Jak zauważyła dziennikarka TOK FM, nie zmienia to jednak faktu, że unijne przepisy nie przewidują możliwości wyłączenia prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową. - To prawda. Tyle tylko, że wnosząc tę ustawę premier Donald Tusk mówił o tym, że te prawa były tworzone w zupełnie innej sytuacji - w bezpiecznym świecie, a nie w takim, w jakim żyjemy w tej chwili. I że być może pewne postanowienia i traktaty powinny być jednak weryfikowane - wskazała polityczka.
Stanowcze słowa RPO w TOK FM. 'Ta ustawa jest niezgodna z konstytucją'
Niemcy przekazują migrantów do Polski? "Chciałabym, żeby prezydent weryfikował informacje"
Prezydent przy okazji wystosował pismo do premiera Donalda Tuska, w którym informuje go o podpisaniu ustawy, a także apeluje do szefa rządu o podejmowanie aktywnych działań mających na celu ochronę polskiej granicy, w tym granicy zachodniej. Andrzej Duda ma na myśli kontrolę nad tym ilu migrantów z Niemiec jest przywożonych przez niemieckie władze do Polski. W jego ocenie dzieje się to bowiem cały czas.
- Bardzo bym chciała, żeby pan prezydent weryfikował informacje, bo rzeczywiście internet jest pełen mrożących krew żyłach historii o niesamowitych liczbach migrantów, którzy są przez naszą zachodnią granicę cofani do Polski. Takie przypadki się faktycznie zdarzają, ale też pamiętajmy, że PiS szeroko otworzył granice do UE, wydając wizy. I to teraz skutkuje taką sytuacją, że ci migranci są cofani do kraju, w którym znaleźli się jako pierwszym. I tym sposobem trafiają do Polski. Natomiast z całą pewnością nie jest to na taką skalę, jak przedstawia to PiS, Konfederacja oraz dezinformacja, która się pojawia na ten temat w internecie - zapewniła polityczka.
W jej ocenie prezydent zasugerował tym samym, że Tuskowi nie starcza odwagi w relacjach z niemieckimi władzami. - To jest ciągle ta sama śpiewka mówiąca o tym, że premier Donald Tusk, że Koalicja Obywatelska jest jakoś wyjątkowo uległa wobec Niemiec. I tak naprawdę trudno to komentować, bo akurat rząd Rzeczypospolitej Polskiej jest niezależny i pan prezydent powinien jednak o tym pamiętać i nie sugerować żadnych zależności czy podległości wobec innych krajów - skwitowała Łoboda.