Tak Polacy widzą Trzaskowskiego. Nie chcieliby z nim utknąć na bezludnej wyspie
- Jaki nastrój mają Polacy i jak przekłada się to na ich wybory polityczne?
- Jak badani postrzegają Rafała Trzaskowskiego?
- O wnioskach z badania 'Nastroje przed wyborami prezydenckimi. Ocena kandydatów' mówił w TOK FM Adam Traczyk, dyrektor More in Common Polska.
W najnowszym badaniu "Nastroje przed wyborami prezydenckimi. Ocena kandydatów", które zostało zrealizowane przez Opinie24, 44 proc. Polaków wskazało, że ogólnie rzecz biorąc sprawy w Polsce idą w złym kierunku. Jednak na pytanie o satysfakcję ze swojego życia już 15 proc. zadeklarowało, że jest bardzo zadowolona a 51 proc. raczej zadowolona.
"Trzaskowski prezentuje się trochę jak polityczny uspokajacz"
Jak te nastroje przekładają się na wybory prezydenckie? - Widzimy, że faworytem w tym wyścigu do Pałacu Prezydenckiego jest Rafał Trzaskowski, a więc jednak kandydat reprezentujący w jakiś sposób koalicję rządzącą. Więc wydaje się, że nie jesteśmy w depresyjnych nastrojach, które by wskazywały na chęć jakiegoś poważniejszego szarpnięcia cuglami i dużej zmiany - mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Adam Traczyk, dyrektor More in Common Polska.
Rozmówca Karoliny Lewickiej relacjonował, że Trzaskowski jest oceniany jako kandydat najlepiej przygotowany do pełnienia urzędów państwowych, a także wzbudza największą sympatię wśród tych, których mamy do wyboru w tej kampanii. - Więc na dobrą sprawę, jeżeli Rafał Trzaskowski miałby nie wygrać tych wyborów, to chyba tylko troszeczkę z własnej winy - zaznaczył.
Zdaniem eksperta "musiałoby wtedy dojść do jakiejś całkowitej katastrofy i minięcia się z nastrojami społecznymi". - A to chyba nie ma aktualnie miejsca. Oceniam kampanię Trzaskowskiego być może nie jako wybitną, bo widać tam pewne deficyty, ale jednak ta kampania trafia bardzo dobrze do Polaków, szczególnie powyżej 40. roku życia - mówił Traczyk.
Jak dodał, Rafał Trzaskowski "prezentuje się trochę jak polityczny uspokajacz". - Ma chyba świadomość, że Polacy obserwują otoczenie geopolityczne, widzą tu wojny i stara się nas uspokoić i nie siać paniki wśród elektoratu. I wydaje się, że w dużej mierze mu się to udaje - ocenił dyrektor More in Common Polska.
Na niedzielny obiad tak, ale na bezludnej wyspie już nie. Jak Polacy widzą Trzaskowskiego?
Z badania wynika też, że na pytanie, którego z kandydatów na prezydenta najchętniej zaprosiłby pan/pani do swego domu na niedzielny obiad, najwięcej ankietowanych wskazało właśnie Rafała Trzaskowskiego (25 proc.). Jednocześnie kandydat KO był też najczęściej wybierany jako ten, z którym Polacy nie chcieliby utknąć na bezludnej wyspie. Podobny do niego wynik osiągnął tu Grzegorz Braun.
- Z jednej strony chcemy Rafała Trzaskowskiego na naszym niedzielnym niedzielnym obiedzie, bo wydaje nam się, że jest to kandydat sympatyczny, miły, kulturalny. A z drugiej możemy też uważać, że np. nie jest politykiem wystarczająco przebojowym i nie byłby dla nas pomocą w tak trudnej sytuacji, jak przebywanie na bezludnej wyspie - zastanawiał się Traczyk.
Ale, jak mówił, wyjaśnienie może być też bardziej prozaiczne. - Po prostu po tej liberalnej stronie sceny politycznej nie mamy kandydata tak ekstremalnego, tak odpychającego, jak właśnie Grzegorz Braun. Więc głosy wyborców prawicowych, konserwatywnych skupiają się na tym najważniejszym kandydacie obozu obozu liberalnego - podsumował gość TOK FM.