"Dwa przykłady psucia państwa". Wizerunkowe zmartwienia rządu Tuska
Wirtualna Polska ujawniła, że Bartosz Kopania, znany w sieci jako Pablo Morales zarobił ponad 100 tys. zł w Totalizatorze Sportowym. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość po artykule w 'Gazecie Wyborczej' chce złożyć zawiadomienie do prokuratury w związku z tym, że "kolega Rafała Trzaskowskiego" dostał od Ministerstwa Kultury 150 tys. zł na podcast. Chodzi o Stanisława Trzcińskiego, którego ofertę na dotację eksperci ocenili bardzo nisko, a ministra kultury zdecydowała się jednak przyznać mu grant ze swojej rezerwy. - To dwa przykłady psucia państwa - ocenił prowadzący najnowszy odcinek podcastu "Dzieje się" Wojciech Szacki z "Polityki Insight".
Oglądaj najnowszy odcinek podcastu "Dzieje się":
Jak komentowała Dominika Wielowieyska, sytuacja z Moralesem "nie broni się w żaden sposób". - To klasyczny przykład nagradzania osób, które brały intensywny udział w kampanii wyborczej, atakując PiS i chwaląc polityków Platformy Obywatelskiej. Dzisiaj dostał w nagrodę posadę w spółce Skarbu Państwa - mówiła dziennikarka "Wyborczej". Prowadząca poniedziałkowe "Poranki Radia TOK FM" dodała, że przypadek Trzcińskiego jest o tyle inny, że ten po prostu "sprawnie pisał te wnioski" i dostawał też pieniądze za poprzedniej władzy.
Karolina Lewicka podkreślała, że obie te sytuacje mogą wywołać w społeczeństwie jednoznaczny odbiór. - Oni wszyscy są po jednych pieniądzach. (...) Buduje się w ludziach przekonanie, że niezależnie, kto rządzi, to nie ma sanacji, odnowienia. Nikt nie ogląda każdej złotówki dwa razy przed wydaniem. Mamy dostęp do publicznych pieniędzy, więc lokujemy je tam, gdzie nam się podoba - wskazała Lewicka.
Prowadząca "Wywiad Polityczny" w TOK FM dodawała, że rozbawił ją fakt, iż w samym Totalizatorze nikt nie potrafił powiedzieć wprost, czym zajmował się Pablo Morales. - Od jednego z polityków Porozumienia usłyszałam, gdy już wypadli z rządu, że na państwie najlepiej zarabiać, nie pchając się na świecznik. Najlepiej brać umowy zlecenia lub zostać czyimś doradcą (...) - mówiła Lewicka.
Wielowieyska podsumowała, że tych dwóch sytuacji nie można traktować jako błahostek. - Otóż jeżeli jakość demokratycznych elit politycznych będzie bardzo słaba i jeżeli stanie się to regułą, to jest oczywiste, że to jest prosta i otwarta droga dla partii skrajnie populistycznych, niedemokratycznych, autorytarnych - podkreśliła prowadząca "Wybory w TOK-u".
Posłuchaj podcastu!