,
Obserwuj
Polityka

PiS i Nawrocki już "wiedzą, że przegrają". "Teraz budują legendę"

3 min. czytania
09.05.2025 17:00
Sztab PiS wrócił z USA ze zdjęciem z Donaldem Trumpem i myśleli, że Nawrocki wygrał te wybory. Nic z tego - mówił w najnowszym odcinku "Dzieje się" Andrzej Bobiński z "Polityki Insight". Publicyści ocenili też, w jaki sposób afera z kawalerką odbije się na wyniku wyborczym kandydata PiS.
|
|
fot. Grzegorz Wajda/REPORTER/East News
  • Sztabowcy PiS marzą zapewne, żeby sprawa mieszkania Karola Nawrockiego przycichła, to codziennie dostajemy nowe informacje na ten temat;
  • W piątek 9 maja ukazało się pismo, w którym Nawrocki zapewnia, że będzie się opiekował panem Jerzym, od którego kupił mieszkanie. Choć sztab kandydata popieranego przez PiS twierdził, że nigdy takiego zobowiązania nie było;
  • "Nie jestem w stanie zrozumieć, jak tacy doświadczeni ludzie, którzy pracowali przy wcześniejszych kampaniach PiS, nie wzięli kandydata w krzyżowy ogień pytań. Tylko wierzyli w każde słowo" - dziwiła się Beata Lubecka z Radia Zet w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się".

W głośniej sprawie mieszkania Karola Nawrockiego pojawiają się nowe doniesienia. Jak poinformowała, kilka lat temu, gdy został on prezesem IPN-u, zobowiązał się na piśmie do dożywotniej opieki nad panem Jerzym, od którego wcześniej - w niejasnych okolicznościach - kupił kawalerkę. Mężczyzna miał w mieszkaniu mieszkać do końca życia, ale trafił do DPS-u, a kontakt między nim a Karolem Nawrockim się urwał. Politycy PiS nie wierzą w całą historię. Nazywają ją "spiskiem służb" przeciwko kandydatowi. Jeszcze niedawno Przemysław Czarnek, twierdził, że nie ma żadnego oficjalnego dokumentu, w którym Nawrocki zobowiązuje się do opieki nad seniorem. Tymczasem pod dokumentem ujawnionym przez Interię jest podpis Nawrockiego.

Afera mieszkaniowa zaszkodziła Nawrockiemu? Najnowszy sondaż

Czy ten dokument jest autentyczny? - Rozmaite osoby, do których mam zaufanie, zadzwoniły do mnie dosłownie przed chwilą. Tłumaczyły mi, że Interia sprawdzała te informacje bardzo długo - mówiła w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się" Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej" i Radia TOK FM. Dziennikarka zdradziła też, dlaczego Nawrocki podpisał dokument dopiero w 2021 roku, choć "ostateczna sprzedaż odbyła się w 2017 roku".

- W 2020 roku pan Jerzy zaczął się awanturować. Były wpisy w mediach społecznościowych, że nie ma z czego żyć, nie ma co jeść. W związku z tym, że Nawrocki przechodził "wirówkę" ABW za czasów PiS i wiedział, że te sprawy mogą mu zaszkodzić, to podpisał oświadczenie, żeby go uspokoić. Żeby wszyscy dali mu spokój. Tak prawdopodobnie wyglądał ten scenariusz - kontynuowała Wielowieyska.

Oglądaj najnowszy odcinek "Dzieje się":

Oglądaj

Jednocześnie dodała, że ta historia sprawiła, że Nawrocki stracił całą wiarygodność. - Już tyle razy kręcił, kombinował, że nie wyobrażam sobie, jak można mieć zaufanie do takiego człowieka - dodała prowadząca "Wybory w TOK-u".

Beata Lubecka z Radia Zet wskazała, że "Nawrocki jest nowalijką w tym biznesie". - No i cały czas nie jestem w stanie zrozumieć, jak tacy doświadczeni ludzie, którzy pracowali przy wcześniejszych kampaniach PiS, nie wzięli kandydata w krzyżowy ogień pytań. Tylko wierzyli w każde słowo - oceniła.

"Idziemy w mitygacje"

Andrzej Bobiński z "Polityki Insight" polemizował z przedmówczyniami, że sprawy kawalerki "nie da się łatwo wyjaśnić". - Wrócili z tych Stanów, mieli zdjęcie z Donaldem Trumpem i myśleli, że idą po wygraną. A tu to mieszkanie. Taką sprawę trzeba zamknąć w 2-3 dni. Trzeba też wszystko powiedzieć, żeby kolejne medialne wrzutki nie działały - mówił Bobiński. Jak podkreślił, sztab PiS popełnił tu mnóstwo błędów. - Powinni posadzić Karola, może nawet mu coś nalać, jakieś herbaty i niech mówi wszystko - od początku do końca. Moim zdaniem to nie zostało zrobione, zbagatelizowali to - ocenił dyrektor zarządzający "Polityki Insight".

Gdańsk chce, by Nawrocki opłacił pobyt pana Jerzego w DPS. Będą kolejne kroki

W jego opinii w PiS już zdają sobie sprawę, że te wybory mogą być nie do wygrania. - Idziemy w mitygacje. Ograniczamy skutki. Wiemy, że przegramy, ale budujemy legendę, dlaczego przegraliśmy - podsumował Bobiński.

Posłuchaj najnowszego odcinka "Dzieje się":