Co zrobią wyborcy Razem? Zandberg nie przekaże poparcia Trzaskowskiemu. "To nie puchar przechodni"
- Jak wynika z sondażu late poll zrealizowanego przez IPSOS Adrian Zandberg zdobył blisko 5 procent poparcia w wyborach prezydenckich;
- Polityk partii Razem Maciej Konieczny w "Poranku Wyborczym TOK FM" zadeklarował, że Zandberg nie poprze w drugiej turze żadnego kandydata;
- "To bardzo niebezpieczne, że głosy wynikające z niezadowolenia na polską klasę polityczną, padają w dużej mierze na skrajną prawicę" - mówił.
Państwowa Komisja Wyborcza podała wyniki wyborów prezydenckich z 99 proc. komisji wyborczych. Wszystkie głosy policzono już za granicą, na statkach i platformach oraz w dziesięciu województwach. Według sondażu late poll prowadzi Rafał Trzaskowski z wynikiem 31,2 proc. głosów; Karol Nawrocki - 29,7 proc.
W nocy z niedzieli na poniedziałek pojawiły się też wyniki sondażu late poll z 90 proc. komisji, wykonanego przez Ipsos dla TVP, TVN24 i Polsat News. Wynika z nich, że Rafał Trzaskowski uzyskał 31,2 proc. głosów, a Karol Nawrocki - 29,7 proc.
Zgodnie z tym samym sondażem na trzecim miejscu w wyborach znalazł się Sławomir Mentzen z poparciem 14,5 proc. Kolejne miejsca, według sondażu Ipsos, zajęli: Grzegorz Braun – 6,3 proc., Szymon Hołownia – 4,9 proc., Adrian Zandberg – 4,8 proc. i Magdalena Biejat – 4,1 proc.
Z wyniku kandydata partii Razem Adriana Zandberga zadowolony jest poseł Maciej Konieczny. - jak kładłem się spać, byłem w odrobinę lepszym humorze. Ale z każdej perspektywy ten nasz wynik na poziomie 5 proc., biorąc pod uwagę poziom, z którego startowaliśmy, skromne środki, którymi dysponujemy, to dowód na to, że udało nam się zrobić bardzo dobrą kampanię. I udało nam się przekonać wielu, zwłaszcza młodych wyborców, żeby zagłosować na konsekwentną, prospołeczną, wolnościową lewicę. I to oczywiście cieszy i to jest pierwszy krok dopiero dla nas w kierunku wyborów w 2027 roku i dobry prognostyk na przyszłość - powiedział w powyborczym "Poranku Radia TOK FM".
Kogo Zandberg poprze w II turze? "Wyborcy to nie jest puchar przechodni"
Polityk Razem w rozmowie z Dominiką Wielowieyską wyraźnie zadeklarował, że Razem nie wskaże swoim wyborcom, na kogo głosować w drugiej turze. - Wyborcy to nie jest puchar przechodni. Nie czujemy, że możemy nimi jakkolwiek dysponować. Mają swój rozum, swoje wartości i zdecydują - stwierdził Konieczny.
Sam też nie chciał zdradzić, na kogo odda swój głos. - Całą tę kampanię zrobiliśmy pod znakiem tego, że nie musimy dać się zagonić do żadnego z dwóch wielkich obozów politycznych. Mam poczucie, że ten wzrost niepokojący skrajnej prawicy wynika także z tego, że ludzie mają w istotnej części dość tej ciągłej wojny PiS-u z Platformą. Więc my nie będziemy popierać żadnego z kandydatów - mówił poseł Razem.
Jak dodał, to bardzo niebezpieczne, że głosy wynikające z buntu wobec polskiej klasy politycznej, padają w dużej mierze na skrajną prawicę. Ponad 6 proc. głosów zdobył Grzegorz Braun, co plasuje go na czwartym miejscu wyborczego wyścigu.
- To wynika z niezadowolenia nie tylko z tego, co robi ten rząd, ale też z niezadowolenia z tego, co robi polska klasa polityczna przez ostatnie dziesięciolecia. Oczywiście to idzie w bardzo niebezpiecznym kierunku. Nie bagatelizowałbym skrajnie prawicowych poglądów części wyborców i tego, że Grzegorz Braun zyskał ich poparcie określonymi skandalicznymi akcjami, zachowaniami antysemickimi - podsumował Konieczny.