,
Obserwuj
Polityka

Tu są bastiony Grzegorza Brauna. Jak zagłosują w II turze?

5 min. czytania
19.05.2025 16:30
Grzegorz Braun, kontrowersyjny i skrajnie prawicowy polityk to największe zaskoczenie wyborów prezydenckich. Kim są jego wyborcy i co zrobią w II turze?
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Grzegorz Braun, europoseł i lider Konfederacji Korony Polskiej w wyborach uzyskał aż 6,34 proc. głosów;
  • Brauna popierają przede wszystkim mężczyźni, byli wyborcy Konfederacji oraz mieszkańcy woj. lubelskiego i Podkarpacia;
  • Większość wyborców Brauna to osoby w średnim wieku.

 

Największą niespodzianką pierwszej tury wyborów prezydenckich jest wynik Grzegorza Brauna. Lider Konfederacji Korony Polskiej uzyskał 1,2 miliona głosów co dało mu czwarte miejsce - 6,34 procent. Kontrowersyjny polityk wyprzedził Szymona Hołownię, Adriana Zandberga czy Magdalenę Biejat.

Niespodzianka w wyborach prezydenckich. Kim są wyborcy Grzegorza Brauna?

 

Z danych PKW wynika, że Grzegorz Braun ma dwa bastiony - obydwa w Polsce wschodniej. Najwięcej głosów uzyskał w województwie lubelskim - 9,38 proc. oraz na Podkarpaciu - 9,22 proc. Uwagę zwraca też liczba głosów zza granicy - 11 proc. oraz na statkach - prawie 9 proc. W miastach na posła do europarlamentu głosowało 5,23 proc. głosów a na wsiach 7,79 proc.

Wyniki wyborów. Czwarte miejsce Grzegorza Brauna. Jak to się stało? 'Największe zaskoczenie'

Według badania Ipsos większość wyborców byłego polityka Konfederacji to mężczyźni. Głosowało na niego 57,4 procent z nich. Kobiety stanowiły sporo mniej - 42,6 procent.

Braun najwięcej głosów dostał od osób w średnim wieku (30-39 lat) - 29 procent. W przedziale 40-49 lat było to 27,9 proc. Wśród najmłodszych wyborców (18-29 lat) głosowało na niego 13,7 proc. Europosła poparło 16,5 proc. pięćdziesięciolatków oraz 12,9 proc. osób powyżej 60 roku życia.

44 proc. wyborców Brauna to osoby ze średnim wykształceniem. 34,1 proc. z nich ma zaś wykształcenie wyższe. Tylko 3,6 proc. z nich ma wykształcenie podstawowe a 18,3 zawodowe.

Największy odsetek elektoratu stanowią pracownicy administracji lub usług (19,6 procent), robotnicy (15,8) i właściciele lub współwłaściciele firm (14,6 procent).

36,9 proc. wyborców Brauna stanowią osoby, które w wyborach do Sejmu w 2023 roku poparły Konfederację, 21,8 proc. - PiS. Co ciekawe 14,3 proc. wyborców Brauna nie pamięta, na kogo głosowało w ostatnich wyborach parlamentarnych, a 9,2 proc. nie głosowało w ogóle.

Szokujące słowa Brauna w Wołominie. Uderzył w Kościół i Rydzyka. Byliśmy na wiecu

Kogo wyborcy Brauna poprą w drugiej turze?

 

To właśnie wyborcy Grzegorza Brauna mogą przesądzić o tym, kto ostatecznie wygra wybory prezydenckie - Rafał Trzaskowski czy Karol Nawrocki. I choć antyunijny, antysemicki i skrajnie prawicowy kandydat wydaje się być bliżej Karola Nawrockiego, trudno przewidzieć, jak jego elektorat zachowa się w drugiej turze.

- Elektorat Grzegorza Brauna jest bardzo nieprzewidywalny. Jego wyborcy mogą w ogóle nie pójść do wyborów, ponieważ to są prawicowi radykałowie, którzy mogą być bardzo selektywni i stwierdzić, że żaden z kandydatów im nie służy - mówił w "Pierwszym Programie" Radia TOK FM prof. Wojciech Rafałowski z Katedry Socjologii Polityki Uniwersytetu Warszawskiego.

Do tego, jak dodał gość Wojciecha Muzala, o elektorat Grzegorza Brauna jest bardzo trudno walczyć. - Jeżeli np. Karol Nawrocki będzie chciał zaapelować do tego elektoratu, to zrazi do siebie elektorat umiarkowany - ocenił socjolog.

Z raportu Res Futury, która przeanalizowała ponad 160 tys. komentarzy w mediach społecznościowych, wynika, że 35 proc. internautów, którzy popierali Grzegorza Brauna w pierwszej turze wyborów, zadeklarowało, że w drugiej turze zagłosuje na Karola Nawrockiego. Wśród internautów sympatyzujących z Grzegorzem Braunem nikt nie deklarował głosu na Trzaskowskiego.

Jednocześnie duża grupa internautów zapowiada, że nie pójdzie do urn w drugiej turze. Dotyczy to 42 proc. zwolenników Brauna. "Internetowy elektorat Grzegorza Brauna jest spolaryzowany, z przewagą postaw pasywnych lub pragmatycznie prawicowych. Istnieje wyraźna niechęć do Trzaskowskiego, ale również dystans wobec PiS" - komentowała Res Futura.

Radykał wyrzucony z Konfederacji. Kim jest Grzegorz Braun?

 

Grzegorz Braun to lider Konfederacji Korony Polskiej oraz poseł do Parlamentu Europejskiego. W styczniu 2025 r. został usunięty z Konfederacji, obecnie jest wykluczony z obrad PE w związku z jego wypowiedzią podczas debaty o płciach oraz zakłóceniem obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Sprawy z udziałem Brauna są też przedmiotem postępowania prokuratury. Dwa zarzuty dotyczą wydarzeń z grudnia 2023 r. gdy w trakcie uroczystości w Sejmie Braun przy użyciu gaśnicy zgasił świece chanukowe. Ponadto chodzi też o zdarzenie w Niemieckim Instytucie Historycznym, gdzie zablokował wykład o Holokauście (zarzuty dotyczą uszkodzeniu mienia - m.in. sprzętu elektronicznego oraz nieopuszczenia siedziby Instytutu wbrew żądaniu jego dyrektora) oraz o incydent z krakowskiego sądu, z którego wyniósł ustawioną tam przez sędziów choinkę, po czym wrzucił ją do kosza.

Dwa zarzuty dotyczą też wydarzenia w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii - Państwowego Instytutu Badawczego, gdy w 2022 r. w czasie pandemii Braun wszedł do szpitala z grupą osób, nikt z nich nie miał maseczek, wtargnął na spotkanie dyrekcji placówki i zaatakował jej dyrektora dr Łukasza Szumowskiego.

Przedmiotem postępowania prokuratury są też inne sprawy z udziałem Brauna, m.in. w sprawie pozbawienia wolności lekarki w szpitalu w Oleśnicy. 16 kwietnia Braun wtargnął do tej placówki i próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej. Lekarka ta przeprowadziła aborcję w 36. tygodniu ciąży u pacjentki w ciężkim stanie psychicznym. Braun powiedział, że w szpitalu dokonywał "obywatelskiego zatrzymania", tymczasem będąca na dyżurze lekarka nie mogła dotrzeć do swoich pacjentek. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy.

Prokuratura prowadzi też postępowanie w sprawie znieważenia Żydów oraz nawoływania do nienawiści w związku z wypowiedzią Brauna z debaty prezydenckiej zorganizowanej 28 kwietnia przez dziennik "Super Express". Inne postępowanie, zarówno policji, jak i prokuratury, o którym prowadzone jest w sprawie spotkania wyborczego Brauna 30 kwietnia w Białej Podlaskiej, gdy z budynku urzędu miasta zdjęta została flaga Ukrainy - zawieszona tam w geście solidarności z tym państwem walczącym z rosyjską agresją.

Grzegorz Braun stwierdził podczas wieczoru wyborczego, że werdykt wyborców odczytuje jako "odczyt temperatury narodu polskiego" oraz "mierzenie i ważenie przed walką, którą szeroki front gaśnicowy stoczy z sukcesem idąc do najbliższych wyborów parlamentarnych".

Podkreślił, że kolejnym celem dla niego i jego ugrupowania, będzie wprowadzenie do kolejnego parlamentu silnej reprezentacji polskiej prawicy, która "jest w szerokim spektrum prawdziwie antysystemowa, a nie dryfuje ku centrum" i jednocześnie tej prawicy "która jest prawdziwie wolnościowa" ze "szczególnym uwzględnieniem wolności gospodarczej".