,
Obserwuj
Polityka

Mentzen rozdaje karty. "Grillowanie Trzaskowskiego, ale tylko na jednym ruszcie"

3 min. czytania
24.05.2025 17:55
W sobotę wieczorem debata Sławomira Mentzena z Rafałem Trzaskowskim w formacie "Mentzen grilluje". - Ta dzisiejsza rozmowa powinna być tylko lekkim grillowaniem, tylko na jednym ruszcie - ocenił w TOK FM Arkadiusz Gruszczyński z "Gazety Wyborczej".
|
|
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / WOJCIECH STROZYK/REPORTER

 

  • W sobotę Sławomir Mentzen spotka się w Toruniu z Rafałem Trzaskowskim. Rozmowa będzie transmitowana na jego kanale na Youtubie;
  • Kto zyska, a kto straci na tym wywiadzie?

 

W sobotę o godz. 19. odbędzie się jest rozmowa kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego ze Sławomirem Mentzenem, który wezwał obu kandydatów w drugiej turze wyborów do wywiadu na swoim kanale. Gra toczy się o głosy wyborców prawicowych i o to kogo poprze Sławomir Mentzen, który w pierwszej turze uzyskał trzeci wynik - prawie 15 proc.

Zdaniem Anny Piekutowskiej, dziennikarki Radia TOK FM sukcesem Trzaskowskiego będzie jak Sławomir Mentzen na koniec nie powie do swoich widzek i widzów: "Słuchajcie, wszystko byle nie Trzaskowski", tylko zachowa neutralność. - I to jest wszystko, na co Trzaskowski może dziś liczyć - oceniła.

- Myślę, że w tej debacie więcej do ugrania ma Mentzen niż Trzaskowski. To Mentzen jest dzisiaj trochę kingmakarem, przynajmniej do momentu kiedy skończy te rozmowy - ocenił w "Kampanii w TOK-u" dr Marcin Kędzierski z Klubu Jagiellońskiego.

W jego ocenie lider Konfederacji rozegra tę rozmowę strategicznie. - Mentzen będzie grał niedługo o bardziej liberalny elektorat - nie tylko ten liberalny ekonomicznie, ale także nieco bardziej liberalny obyczajowo. Więc nie może sobie pozwolić, żeby zrażać wyborców wyborców Rafała Trzaskowskiego, myśląc o tym, że on nie biegnie dzisiaj w sprincie tylko w biegu na 10 tys. metrów - wskazał ekspert.

Jak zwrócił uwagę, w tej kwestii występuje napięcie pomiędzy Mentzenem a drugim z liderów Konfederacji - Krzysztofem Bosakiem, który od początku mówił, żeby popierać Nawrockiego.

- Natomiast Mentzen już gra pod ten swój nowy elektorat. I będzie chciał ten elektorat Trzaskowskiego przejmować. Z tego powodu uważam, że ta rozmowa nie będzie dzisiaj żadnym grillowaniem czy oraniem tylko kulturalną debatą, w której Sławomir Mentzen będzie chciał się zaprezentować potencjalnym wyborcom Trzaskowskiego jako osoba, która się dediabolizuje, wchodzi do mainstreamu. A każda próba grillowania czy orania utrudniałaby ten proces. Więc myślę, że ta rozmowa jest po to, żeby Mentzen mógł pokazać, że jest tak naprawdę tym nowym środkiem, tą nową normalnością polskiej debaty - mówił dr Kędzierski.

"Mentzen rozdaje karty"

Jak zauważyła Piekutowska, Sławomir Mentzen ogłosił się zwycięzcą piątkowej debaty Nawrocki-Trzaskowski. I to nie bez powodu, bo kandydaci non stop się do niego odnosili.

- Rzeczywiście tutaj Mentzen rozdaje karty. I w przypadku tego spotkania z Nawrockim i w przypadku tego spotkania z Trzaskowskim. Kandydat KO wydaje się być tu w trudniejszej sytuacji, bo mimo wszystko elektorat Konfederacji wydaje się być bardziej zbliżony do elektoratu Nawrockiego - powiedziała prof. Magdalena Musiał-Karg z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Pierwsza rozmowa w której występował Nawrocki zakończyła się podpisaniem przez niego 8 punktów programu Konfederacji. Zdaniem ekspertki Trzaskowski tej 'deklaracji toruńskiej' raczej nie podpisze. Podobnego zdania jest Arkadiusz Gruszczyński z "Gazety Wyborczej", który uważa, że Trzaskowski musi pokłócić się z Mentzenem o Ukrainę w NATO, jeżeli chce pozostać politykiem wiarygodnym. - A miał w tej kampanii z tym problem, że wytykano mu zmianę zdania w różnych kwestiach - zauważył dziennikarz.

Jak zwrócił uwagę, Andrzej Stankiewicz z Onetu napisał w tym tygodniu, że w interesie Mentzena jest zwycięstwo Trzaskowskiego, bo tylko taki wynik da Konfederacji paliwo do rozwoju. Wygrana Karola Nawrockiego będzie zaś oznaczać, że PiS jeszcze bardziej umocni się na prawej stronie sceny politycznej, co dla Konfederacji nie jest dobrą wiadomością. - Jeżeli Stankiewicz ma rację i jeżeli taką taktykę przyjmie Sławomir Mentzen, to ta dzisiejsza rozmowa powinna być tylko lekkim grillowaniem, tylko na jednym ruszcie. A raczej powinna przyjąć formę debaty - podsumował dziennikarz "GW".