"Dzieje się". Afera z KPO. Tusk może to wykorzystać na swoją korzyść
- Wokół rządu Donalda Tuska rozpętała się medialna burza;
- Paradoksalnie to może pomóc premierowi w pogrążeniu Szymona Hołowni i 'przykryciu' ofensywy medialnej prezydenta Karola Nawrockiego;
- To Polska 2025, na czele z ministrą funduszy Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, wzięła na swoje sztandary KPO i jako swój sukces przedstawiała odblokowanie środków unijnych.
W branży public relations mówi się często, że kryzysy w social mediach wybuchają w weekend. W rządzie Donalda Tuska zdarzyło się to tuż przed wolnymi dniami, czyli w piątek rano. Mowa oczywiście o wielkiej burzy o wydatki z KPO. Co się stało? Na stronie internetowej Krajowego Planu Odbudowy (KPO) pojawiła się mapa ukazująca przedsiębiorstwa, które otrzymały dotacje. Wynika z niej, że niektórzy przedsiębiorcy zamiast na innowacje wykorzystywali pieniądze m.in. na firmowe jachty, wymianę mebli czy zakup wirtualnej strzelnicy. To wygląda fatalnie i brzmi jak wielki skandal.
Oglądaj najnowszy odcinek podcastu "Dzieje się":
Ministrowie się tłumaczą, Donald Tusk obiecuje poprawę, ale kryzys "zaparkował" na dobre. I może się jeszcze rozlać. Bo - jak stwierdziła w "Dzieje się" Karolina Lewicka, powołując się na analizę kolektywu Res Futura - za chwilę czeka nas prawdziwe tsunami narracyjne w tej sprawie, a informacje o jachtach i domkach na wynajem za unijne pieniądze krążą po sieci jak wirus.
Tym bardziej, że sprawę od razu podchwyciła opozycja na czele z samym Jarosławem Kaczyńskim, który nie omieszkał (lub zrobiono to w jego imieniu) odnieść się do tego w portalu X.
Konfederacja i PiS biją w tarabany, do chóru krytyków dołączyła też Partia Razem. A kto prócz samego rządu może na tej sprawie stracić najbardziej? Ci, którzy od wielu miesięcy są już w głębokiej defensywie, czyli "Dzieje się". Afera z KPO. Tusk może to wykorzystać na swoją korzyść. To ugrupowanie, na czele z ministrą funduszy Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, wzięło na swoje sztandary KPO i jako swój sukces przedstawiało odblokowanie środków unijnych, których Unia nie chciała przekazać Polsce w czasach rządu PiS.
I tu ciekawostka. Nie można wykluczyć, że Donald Tusk znajdzie sposób, aby wykorzystać tę wpadkę rządu. Właśnie do uderzenia w Hołownię i jego ludzi oraz do przykrycia ofensywy medialnej prezydenta Karola Nawrockiego. Czyli jednak w tej całej awanturze, premier może coś ugrać dla siebie i swojej partii. Tusk zrobi z afery z KPO kij na Pełczyńską i Polskę 2050? Tego wykluczyć nie można.
Afera z KPO. Ważne fakty
A na koniec fakty. Suche fakty, bo im w tej awanturze najtrudniej się przebić do odbiorców. Można to nazwać "małą aferką", którą rozdmuchali politycy opozycji, ale to przecież ich wilcze prawo. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że środki, o których mowa to tylko ułamek całej kwoty z KPO i miały służyć one temu, żeby branża gastronomiczno-hotelarska - w żargonie nazywana HORECA - podniosła się po kryzysie covidowym. Sklejanie tego choćby z brakiem pieniędzy na onkologię jest pewną niesprawiedliwością. Tym bardziej nie można pozwolić na to, żeby ta afera rzutowała na opinię, iż wszystkie pieniądze z UE wydawane są na idiotyczne cele. Bo to nieprawda. Krytyka jest słuszna, ale warto jednak zachować pewien umiar i zdrowy rozsądek. I nie dać się porwać opowieści PiS i jego akolitów. Prawo i Sprawiedliwość to partia populistyczna i zrobią wszystko, żeby dopaść do gardeł rządu.
Co jeszcze znajdziecie w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się":
- Kto się boi energii Karola Nawrockiego? Kiedy prezydent zacznie się zużywać?
- Jak sprawą CPK Tusk może uderzyć w PiS?
- Kto wygra wybory w 2027 roku?
- Serialu o rekonstrukcji ciąg dalszy?