Kontrowersyjny wpis Jad Waszem. Były ambasador nie ma wątpliwości: To celowe działanie
Instytut Jad Waszem - we wpisie na platformie X - napisał: "Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznego znaku, aby odizolować ich od okolicznej ludności". - Nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie słyszałem żadnego polityka izraelskiego, historyka, eksperta, który publicznie wypowiedziałby się pozytywnie o Polsce w jakimkolwiek aspekcie - komentował w TOK FM były ambasador Polski w Izraelu i USA Marek Magierowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co napisał instytut Jad Waszem o Polsce na X?
- Jak te słowa tłumaczy Marek Magierowski, były ambasador w Izraelu?
Instytut Jad Waszem napisał na X, że "Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznego znaku, mającego na celu odizolowanie ich od otaczającej społeczności". W dalszej części wyjaśniono, że rozkaz wydał w 1939 roku Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa.
- Ciągle kręcimy się w kółko i ciągle musimy się borykać z tymi przeinaczeniami, a wręcz kłamstwami historycznymi - komentował w "Poranku TOK FM" Marek Magierowski, w latach 2018-2021 ambasador RP w Izraelu.
Gość Dominiki Wielowieyskiej nie miał wątpliwości, że "wpis w takiej formie został opublikowany intencjonalne". - To nie jest tak, że siedzi tam jakiś młody, nierozgarnięty, niewyedukowany człowiek, który zajmuje się aktywnością Jad Waszem na platformach społecznościowych i popełnił niezbyt mądry wpis. To jest celowe działanie - podkreślił.
Prowadząca audycję dopytywała, dlaczego tak się dzieje. - Podczas mojej kadencji w Izraelu, ale także później, nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie słyszałem żadnego polityka izraelskiego, historyka, eksperta, który publicznie wypowiedziałby się pozytywnie o Polsce w jakimkolwiek aspekcie - odparł Magierowski.
Jak dodał, większa część społeczeństwa izraelskiego przejawia negatywny stosunek - zarówno do Polski w przeszłości, jak i współczesnej. - W prywatnych rozmowach wszyscy są zachwyceni tym, kiedy jadą do Polski na wakacje, na zakupy. Wypowiadają się o naszym kraju samych superlatywach. Publicznie nigdy. Dlatego, że w dyskursie publicznym w Izraelu grozi to ostracyzmem - ocenił Marek Magierowski.
Źródło: TOK FM