Rozrzucone po mieście hulajnogi to zmora łodzian. Sytuację zmienią przepisy?
Łódzcy społecznicy m.in. z ruchu miejskiego Tak dla Łodzi i Stowarzyszenia 'Łódź Cała Naprzód!' złożyli projekt uchwały, dotyczący regulacji użytkowania i parkowania hulajnóg na łódzkich ulicach. - W czasie wzmożonych remontów ulic i torowisk w Łodzi, wobec korków i awarii tramwajów hulajnogi elektryczne stały się alternatywą dla sprawnego poruszania się po centrum miasta. Powszechność codziennego wykorzystywania powoduje jednak liczne utrudnienia dla pozostałych użytkowników dróg - mówi radny niezrzeszony Bartłomiej Dyba-Bojarski.
Hulajnogi elektryczne często zastawiają chodniki, ścieżki rowerowe, są porzucane na jezdniach. Spytaliśmy łodzian przechodzących ulicą Piotrkowską co o tym myślą. Znaleźliśmy zarówno przeciwników jak i zwolenników hulajnóg. - Nie przeszkadzałoby mi to, gdybym nie odczuwała strachu przed osobą nadjeżdżającą na hulajnodze z naprzeciwka. Fakt, że nigdy nic mi się nie stało, ale budzi to niepokój - mówi mieszkanka Łodzi.
- Dla mnie wszystko jest w porządku. Niech każdy porusza się, czym chce i jak chce. Sam przejechałem się może ze dwa razy. Wolę chodzić pieszo - dodaje młody chłopak.
- Wkurza mnie to, że ktoś je odstawia, a one się przewracają. Często leżą na ziemi i wyglądają jak śmieć. Wtedy naprawdę szpecą nasze miasto - twierdzi pan Piotr, łodzianin.
Szczególnie dotkliwe i zarazem niebezpieczne jest to dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi czy niedowidzących, a także matek z dziećmi. Uregulowanie użytkowania hulajnóg w mieście wpłynęłoby na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. To najważniejszy powód. - Nie chcę bać się chodzić po chodniku, bo mnie coś przejedzie. Wystarczy, że niebezpiecznie jest na ulicach - dodaje Anna Pabisiak, mieszkanka Łodzi.
– Ograniczmy ich prędkość w różnych strefach, na ile możemy. Chodzi o to, aby to było również zgodne z przepisami Kodeksu Ruchu Drogowego. Można by stworzyć system kar dla użytkowników niestosujących się do tego, co zostanie uchwalone. Jest to kwestia na razie dość dyskusyjna - dodaje Justyna Wołkowska ze Stowarzyszenia 'Łódź Cała Naprzód!'.
Dodatkowo parkowanie hulajnóg zgodnie z określonymi zasadami wpłynęłoby na poprawę estetyki miasta.
Łódź powinna wziąć przykład z innych miast
Niektóre z rozwiązań już funkcjonują. W ostatnim czasie uregulowano kwestię użytkowania hulajnóg np. w Lublinie, Warszawie, Krakowie czy Gdańsku. Łódzcy społecznicy chcieliby, aby częściowo lub nawet całościowo zaczerpnąć te rozwiązania, które tam się sprawdzają. Ich zdaniem przede wszystkim do parkowania powinny zostać wyznaczone konkretne miejsca.
- Parkingi powinny być wyraźnie oznaczone poprzez wymalowany obszar z piktogramem, ale w taki sposób, by nie utrudniać ruchu. Natomiast nieprawidłowo zaparkowane hulajnogi winny być usuwane na bieżąco - mówi Urszula Niziołek-Janiak z Tak dla Łodzi.
Dlatego pomysłodawcy regulacji proponują utworzenie 'stref mobilności', których lokalizacja uwzględniałaby położenie przystanków komunikacji miejskiej czy kalendarz wydarzeń miejskich.- Dobrze byłoby wprowadzić ograniczenia parkowania hulajnóg w miejscach, gdzie jest duży ruch. Punkty mobilności musiałyby być bardzo gęsto rozłożone w mieście. Może dobrym rozwiązaniem byłyby te miejsca, gdzie parkują rowery publiczne - dodaj Urszula Niziołek-Janiak.
Który pomysł jest najlepszy?
Społecznicy proponują zwiększyć uprawnienia operatora i wręcz nakazać mu nakładanie kar na użytkownika, który źle zaparkuje hulajnogę. Ale to nie wszystko, bo kolejnym problemem jest prędkość.
- Według naszej wiedzy możemy wprowadzić ograniczenia w miejscach, gdzie jest duży ruch pieszych. Proponujemy do ok. 12 kilometrów na godzinę - mówi Justyna Wołkowska ze Stowarzyszenia 'Łódź Cała Naprzód!'.
Łódzcy społecznicy idą dalej. Chcą obarczyć operatorów wypożyczalni hulajnóg kosztami. Proponują opłaty za korzystanie z miejskiej infrastruktury. - W Warszawie wprowadzono opłatę za zajęcie pasa drogi. Tak byłoby fair. Jeśli ktoś zarabia na użytkowaniu tej infrastruktury, to niech się dokłada do kosztów jej utrzymania - proponuje radny Dyba-Bojarski.
Nad projektem uchwały radni będą dyskutować podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej, która jest zaplanowana na 5 lipca.