advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Łódzkie

Rozrzucone po mieście hulajnogi to zmora łodzian. Sytuację zmienią przepisy?

Katarzyna Giedrojć
3 min. czytania
02.07.2023 08:00
Społecznicy oraz niezrzeszeni radni z Łodzi postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i przeciwstawić się temu, co robią korzystający z hulajnóg. Chodzi nie tylko o parkowanie wypożyczonego sprzętu gdzie popadanie, ale również o niebezpieczną jazdę i nagłe wjeżdżanie na pasy. Projektem uchwały radni mają się zająć już na najbliższej sesji, czyli 5 lipca.
|
|
fot. Tomasz Matusiak / Agencja Wyborcza.pl

Łódzcy społecznicy m.in. z ruchu miejskiego Tak dla Łodzi i Stowarzyszenia 'Łódź Cała Naprzód!' złożyli projekt uchwały, dotyczący regulacji użytkowania i parkowania hulajnóg na łódzkich ulicach. - W czasie wzmożonych remontów ulic i torowisk w Łodzi, wobec korków i awarii tramwajów hulajnogi elektryczne stały się alternatywą dla sprawnego poruszania się po centrum miasta. Powszechność codziennego wykorzystywania powoduje jednak liczne utrudnienia dla pozostałych użytkowników dróg - mówi radny niezrzeszony Bartłomiej Dyba-Bojarski.

Hulajnogi elektryczne często zastawiają chodniki, ścieżki rowerowe, są porzucane na jezdniach. Spytaliśmy łodzian przechodzących ulicą Piotrkowską co o tym myślą. Znaleźliśmy zarówno przeciwników jak i zwolenników hulajnóg. - Nie przeszkadzałoby mi to, gdybym nie odczuwała strachu przed osobą nadjeżdżającą na hulajnodze z naprzeciwka. Fakt, że nigdy nic mi się nie stało, ale budzi to niepokój - mówi mieszkanka Łodzi.

- Dla mnie wszystko jest w porządku. Niech każdy porusza się, czym chce i jak chce. Sam przejechałem się może ze dwa razy. Wolę chodzić pieszo - dodaje młody chłopak.

- Wkurza mnie to, że ktoś je odstawia, a one się przewracają. Często leżą na ziemi i wyglądają jak śmieć. Wtedy naprawdę szpecą nasze miasto - twierdzi pan Piotr, łodzianin.

Szczególnie dotkliwe i zarazem niebezpieczne jest to dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi czy niedowidzących, a także matek z dziećmi. Uregulowanie użytkowania hulajnóg w mieście wpłynęłoby na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. To najważniejszy powód. - Nie chcę bać się chodzić po chodniku, bo mnie coś przejedzie. Wystarczy, że niebezpiecznie jest na ulicach - dodaje Anna Pabisiak, mieszkanka Łodzi.

– Ograniczmy ich prędkość w różnych strefach, na ile możemy. Chodzi o to, aby to było również zgodne z przepisami Kodeksu Ruchu Drogowego. Można by stworzyć system kar dla użytkowników niestosujących się do tego, co zostanie uchwalone. Jest to kwestia na razie dość dyskusyjna - dodaje Justyna Wołkowska ze Stowarzyszenia 'Łódź Cała Naprzód!'.

Dodatkowo parkowanie hulajnóg zgodnie z określonymi zasadami wpłynęłoby na poprawę estetyki miasta.

Łódź powinna wziąć przykład z innych miast

Niektóre z rozwiązań już funkcjonują. W ostatnim czasie uregulowano kwestię użytkowania hulajnóg np. w Lublinie, Warszawie, Krakowie czy Gdańsku. Łódzcy społecznicy chcieliby, aby częściowo lub nawet całościowo zaczerpnąć te rozwiązania, które tam się sprawdzają. Ich zdaniem przede wszystkim do parkowania powinny zostać wyznaczone konkretne miejsca.

- Parkingi powinny być wyraźnie oznaczone poprzez wymalowany obszar z piktogramem, ale w taki sposób, by nie utrudniać ruchu. Natomiast nieprawidłowo zaparkowane hulajnogi winny być usuwane na bieżąco - mówi Urszula Niziołek-Janiak z Tak dla Łodzi.

Dlatego pomysłodawcy regulacji proponują utworzenie 'stref mobilności', których lokalizacja uwzględniałaby położenie przystanków komunikacji miejskiej czy kalendarz wydarzeń miejskich.- Dobrze byłoby wprowadzić ograniczenia parkowania hulajnóg w miejscach, gdzie jest duży ruch. Punkty mobilności musiałyby być bardzo gęsto rozłożone w mieście. Może dobrym rozwiązaniem byłyby te miejsca, gdzie parkują rowery publiczne - dodaj Urszula Niziołek-Janiak.

Pomnik Jana Pawła II oblany farbą. Prawicowy portal ujawnił dane 25-latka. Grozi mu usunięcie ze studiów

Który pomysł jest najlepszy?

Społecznicy proponują zwiększyć uprawnienia operatora i wręcz nakazać mu nakładanie kar na użytkownika, który źle zaparkuje hulajnogę. Ale to nie wszystko, bo kolejnym problemem jest prędkość.

- Według naszej wiedzy możemy wprowadzić ograniczenia w miejscach, gdzie jest duży ruch pieszych. Proponujemy do ok. 12 kilometrów na godzinę - mówi Justyna Wołkowska ze Stowarzyszenia 'Łódź Cała Naprzód!'.

Łódzcy społecznicy idą dalej. Chcą obarczyć operatorów wypożyczalni hulajnóg kosztami. Proponują opłaty za korzystanie z miejskiej infrastruktury. - W Warszawie wprowadzono opłatę za zajęcie pasa drogi. Tak byłoby fair. Jeśli ktoś zarabia na użytkowaniu tej infrastruktury, to niech się dokłada do kosztów jej utrzymania - proponuje radny Dyba-Bojarski.

Nad projektem uchwały radni będą dyskutować podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej, która jest zaplanowana na 5 lipca.