Biskup na ławie oskarżonych. "Ubolewam i przepraszam"
- Ubolewam i przepraszam wszystkie osoby skrzywdzone i inne osoby, które ucierpiały z tego powodu - mówił o ofiarach molestowania przez księży w środę przed sądem biskup diecezji tarnowskiej Andrzej Jeż. Hierarcha został oskarżony o zbyt późne zgłaszanie organom ścigania przypadków tych przestępstw.
Biskup tarnowski Andrzej Jeż (zgodził się na podawanie pełnego nazwiska - PAP) stanął przed sądem w sprawie niezgłaszania niezwłocznie czynów pedofilskich księży. Duchowny nie przyznał się do winy, argumentując, że w obu przypadkach organy ścigania miały o nich informacje. Składając swoje wyjaśnienia, zaznaczył, że "
pedofilia w ogóle, a zwłaszcza w Kościele, jest naganna i należy z nią z całą stanowczością podejmować walkę".
- Jest to trudne doświadczenie i Kościół musi się z tym uporać, żeby oczyszczony był wiarygodnym świadkiem Ewangelii. Trzeba uszanować wszystkie osoby pokrzywdzone. Ubolewam, że to się dokonuje, dokonywało - mówił przed sądem biskup. - We wszystkich komunikatach, wypowiedziach ubolewam i przepraszam wszystkie osoby skrzywdzone, i inne osoby, które ucierpiały z tego powodu, to często rodziny - dodał.
Hierarcha ocenił, że środowy proces jest wynikiem paradoksu, ponieważ - jak stwierdził - odpowiada on za to, że zgłosił przypadki pedofilii. - Paradoksalnie za gorliwość jestem oskarżony - stwierdził.
Źródło: PAP