Zebrali ponad pół tony śmieci tylko nad brzegiem Wisły. "Czas na kolejną mobilizację"
Okolice warszawskiej Wisły sprzątano w piątek. W akcję włączyli się m.in. przedstawiciele ambasad z ponad 30 państw. Zebrano ponad 380 kg śmieci ze szkła, prawie 80 kg plastików i ponad 250 kg odpadów zmieszanych. Akcja odbywa się pod hasłem 'Myślę, więc nie śmiecę'.
W akcję 'Sprzątanie świata - Polska' co roku włączają się tysiące wolontariuszy w całym kraju. W piątek sprzątano okolice Wisły, ale wielkie sprzątanie odbywało się też w innych miejscach. Włączyli się w nie uczniowie, przedszkolaki, rowerzyści, kajakarze, pracownicy niektórych firm. Do tego uniwersytety, gminy, grupy hobbystyczne, koła gospodyń wiejskich, stowarzyszenia - w sumie pond 400 tysięcy osób. Wszyscy sprzątający dostali worki na śmieci i rękawiczki.
- Wiedzą niepodważalną jest, że nie opłaca się śmiecić w naturze, jeśli chcemy zadbać o nasze wspólne oraz przyszłych pokoleń zdrowie. Niszcząc naturę, niszczymy siebie - można było przeczytać na stronie Poznania, gdzie zachęcano do wzięcia udziału w akcji.
- W sobotę i niedzielę - kolejna mobilizacja - mówi Beata Butwicka z Fundacji 'Nasza Ziemia', organizatora akcji. W sobotę odbywa się sprzątanie dna jeziora Ciecz w Łagowie na Ziemi Lubuskiej. Z kolei w niedzielę - finał akcji zaplanowano we Wrocławiu, nad brzegiem Odry. - Ubiegły rok zamknął się prawie 140 tonami śmieci zebranymi z natury - mówi Beata Butwicka. Na podsumowanie tegorocznej akcji - w skali kraju - trzeba jeszcze poczekać.