advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Sławosz, wróć! Kiedy polski astronauta wyląduje na Ziemi?

MSZ-M
2 min. czytania
12.07.2025 13:56
Sławosz Uznański-Wiśniewski ma rozpocząć powrót na Ziemię na początku przyszłego tygodnia. Pierwszym etapem wielogodzinnej podróży będzie odłączenie się kapsuły Crew Dragon od ISS. Stacja czeka, aż zakończy się orbitalny dzień polarny.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Kiedy Sławosz Uznański-Wiśniewski wróci na Ziemię?

Kapsuła Dragon Grace z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim w poniedziałek po południu ma opuścić międzynarodową stację kosmiczną. Astronauci wrócą na Ziemię później niż to pierwotnie zakładano. Ma to związek ze względami bezpieczeństwa. Trwa tzw. orbitalny dzień polarny - to czas, kiedy stacja znajduje się w ciągłym naświetleniu. Trzeba odczekać, aż to zjawisko się skończy.

- W przypadku dnia polarnego jest problem z nasłonecznieniem i kontrolą termiczną. Pewne systemy mogłyby się po prostu na tej stacji przegrzać - wytłumaczył w „Poranku TOK FM" Rafał Grabiański z portalu Urania - Postępy astronomii. Ekspert dodał, że odpowiednie warunki muszą panować również na Ziemi. - Musi być konkretny stan morza, konkretna prędkość wiatru - wskazał gość TOK FM.

Posłuchaj:

Podróż powrotna na Ziemię może trwać nawet ponad dobę

Astronauci spędzili na orbicie więcej dni niż planowane dwa tygodnie. Podróż powrotna na Ziemię może trwać nawet ponad dobę, a na cały proces może wpłynąć wiele czynników, w tym warunki pogodowe panujące w miejscu lądowania na Oceanie Spokojnym.

Ile zarabia astronauta? Oto siatka płac Europejskiej Agencji Kosmicznej

- W przypadku każdej misji kosmicznej, ten planowany czas to jest czas minimalny pobytu na orbicie. Najważniejszy jest czynnik pogodowy, czyli astronauci oczywiście nie wrócą, jeżeli prognozy pogody w miejscu lądowania kapsuły będą zbyt niekorzystne - wyjaśnił rozmówca Piotra Jaśkowiaka.

Powrót kapsuły rozpocznie się od odizolowania jej od międzynarodowej stacji kosmicznej. - Później silniki odsuną ją i gdy pojawi się odpowiednie okno pogodowe, zacznie schodzić z orbity, wejdzie w atmosferę i na spadochronach wpadnie do Pacyfiku - opisał Rafał Grabiański.