,
Obserwuj
Świat

"Przywracamy pani Agacie samodzielność". Niezwykła akcja w Gliwicach

Grzegorz Kozieł, TOK FM
3 min. czytania
16.03.2025 08:00
Fundacja Habitat for Humanity Poland pomogła już ponad 10 tys. osób. Obecnie wolontariusze rozpoczęli remont mieszkania pewnego małżeństwa z Gliwic. Zmiany są tam konieczne, ponieważ Agata, która porusza się na wózku inwalidzkim, marzy o samodzielności.
|
|
fot. Grzegorz Kozieł/TOK FM
  • To opowieść o pani Agacie z Gliwic, które pilnie potrzebuje pomocy przy remoncie mieszkania;
  • Pomocy tej udziela Fundacja Habitat for Humanity. To organizacja, która działa w ponad 70 krajach;
  • W prace zaangażowali się wolontariusze. Remont powinien potrwać miesiąc;
  • Rodzina jest bardzo wdzięczna za całą pomoc. - Żona będzie mogła samodzielnie się wykąpać - cieszy się Jacek, mąż Agaty.

Agata i Jacek poznali się w szkole, w 2019 roku wzięli ślub. Kobieta jest osobą z niepełnosprawnością od urodzenia, porusza się na wózku inwalidzkim. Remont mieszkania jest dla pary ogromnie ważny, ponieważ Agata nie może - bez pomocy męża - skorzystać samodzielnie z łazienki. - Jest też problem architektoniczny dotyczący braku samodzielnego zarówno wejścia, jak i wyjścia do budynku - dodaje.

"Największym problemem dla pani Agaty jest łazienka"

Rodzina nie ma wystarczających środków na potrzebny remont w mieszkaniu, zwróciła się więc o pomoc do opieki społecznej. - Złożyli wniosek i został on zaakceptowany przez naszą niezależną komisję - informuje Zofia Łątkowska z Fundacji Habitat for Humanity Poland.

- Największym problemem dla pani Agaty jest łazienka - zbyt mała i zbyt wąska, aby kobieta mogła korzystać z niej samodzielnie. Nie może wjechać do niej wózkiem, dojechać do toalety, nie może też skorzystać z kabiny prysznicowej, która ma wysoki brodzik - wylicza Magda Kostrzewska, która jest menadżerką projektów remontowych w fundacji. - Po prostu przywracamy pani Agacie samodzielność i godność - podkreśla.

Rodzina jest bardzo wdzięczna za całą pomoc. - Żona będzie mogła samodzielnie się wykąpać - cieszy się Jacek.

Remontowane mieszkanie Agaty i Jacka w Gliwicach
Remontowane mieszkanie Agaty i Jacka w Gliwicach
Grzegorz Kozieł/TOK FM

60 tysięcy złotych i miesiąc prac

Remont mieszkania będzie kosztował około 60 tys. złotych, ale fundacja stara się obniżyć koszt tego przedsięwzięcia dzięki zaangażowaniu wolontariuszy. Są oni zaangażowani w prace rozbiórkowe i w proste prace wykończeniowe. - Mamy też sprawdzoną ekipę budowlaną, z którą współpracowaliśmy już wcześniej. Myślimy, że cały ten remont zakończy się sukcesem. Agata i Jacek będą mogli wrócić do mieszkania dostosowanego do ich potrzeb za miesiąc - mówi nam Kostrzewska.

Czym jest Fundacja Habitat for Humanity? Organizacja zajmuje się pomocą osobom, które są w niekorzystnej sytuacji finansowej i nie mają godnych warunków do życia. - Istniejemy tu, jako polskie biuro, w Gliwicach od 1992 roku i pomogliśmy już ponad 10 tys. osób. Działamy na różne sposoby i nie zajmujemy się tylko remontami. Łączymy np. osoby, które poszukują mieszkania z osobami, które takie mieszkanie do wynajęcia mają - informuje Magdalena Dul-Komosińska, prezeska zarządu Fundacji Habitat for Humanity Poland.

Mowa tu m.in. o pomocy dla Ukraińców - zwłaszcza na początku pełnoskalowej wojny. - Również dla nich prowadziliśmy różne akcje, np. w postaci mieszkań, w których mogli się zatrzymać na rok po to, żeby w trakcie tego roku zbudować sobie samodzielność i móc już swobodnie w Polsce funkcjonować - wspomina prezeska.

Jak fundacja dociera do takich osób? - Na różne sposoby, głównie prowadząc rozmaite nabory na naszych stronach internetowych, w mediach społecznościowych, ale również aktywnie współpracując z różnymi fundacjami. Bardzo dużą pomocą dla nas są osoby dobrego serca, które zgłaszają się do nas i współpracują z nami jako wolontariusze. Chociaż oczywiście wszystko odbywa się pod kontrolą i nadzorem specjalistów budowlanych - podkreśla Dul-Komosińska.

Nie da się niestety usunąć wszystkich barier, zwłaszcza w przestrzeni miejskiej czy w budynkach użyteczności publicznej. Bohaterka tego tekstu - Agata - skarży się na wysokie krawężniki w mieście czy brak podjazdów dla wózków. Na wypadek pożaru nie jest w stanie samodzielnie opuścić budynku kamienicy. - Obecnie chciałabym podjąć naukę w liceum dla dorosłych, żeby móc uzupełnić wykształcenie. Niestety, w Gliwicach obeszłam 10 takich szkół i w jednej szkole prawie się udało. Ale pojawia się problem, bo nie ma podjazdu. To powinno być bardziej uregulowane - mówi.