"Homofobia nie popłaca". Aktywiści ostrzegają, że przez uchwały anty-LGBT gminy mogą stracić 6 mld euro

Nawet 6 mld euro mogą stracić regiony, które przyjęły uchwały anty-LGBT - alarmują aktywiści, powołując się na wypowiedź przedstawicielki Komisji Europejskiej w Polsce. - To nie powinno nikogo zaskakiwać. Uchwały uderzają w wartości Unii Europejskiej - mówi Kamil Maczuga z "Atlasu Nienawiści".
Zobacz wideo

Aktywiści "Atlasu Nienawiści" dotarli do protokołu z majowego posiedzenia Komitetu Monitorującego Regionalny Program Operacyjny dla Małopolski. To ciało, które zajmuje się obserwacją, jak dany region wydaje unijne pieniądze. W posiedzeniu udział wzięła między innymi przedstawicielka Komisji Europejskiej w Polsce Maria Galewska. Z jej wypowiedzi wynika wprost, że regiony z uchwałami anty-LGBT - w kolejnym okresie programowania budżetowego - mogą mieć problem z otrzymaniem pieniędzy z Unii Europejskiej. Bo nie stosują się do podstawowych unijnych wartości wynikających z Karty Praw Podstawowych.

Przedstawicielka KE stwierdziła w czasie posiedzenia, że "zarówno państwa członkowskie, jak i Komisja Europejska mają obowiązek podejmować odpowiednie kroki w celu zapobiegania wszelkim formom dyskryminacji podczas przygotowywania i wdrażania programów europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych". - Gdyż jest to warunek horyzontalny i rezultatem jego niespełnienia będzie zablokowanie wszelkich funduszy, a co za tym idzie – brak możliwości certyfikowania wydatków - miała powiedzieć Galewska.

Jest jeszcze coś. Jeśli nic się nie zmieni, nie będzie zgody na pieniądze unijne na promocję gospodarczą czy turystykę na lata 2021-2027. Poszczególne regiony starają się o takie środki, by przyciągnąć większą liczbę turystów. Tyle, że - jak podkreślono - działania samorządów wojewódzkich i lokalnych poprzez przyjmowanie uchwał anty-LGBT są "kontrproduktywne do działań finansowanych obecnie z budżetu UE".

"Dlatego KE nie widzi uzasadnienia dla dalszych inwestycji w 2021-2027 w promocję materialnego i niematerialnego dziedzictwa kulturowego regionu (...) skoro samorządy same przyczyniają się do kreowania swojego mało przyjaznego wizerunku" - czytamy. 

"Pieniądze mogą nam zostać odebrane"

- Aktywiści, obywatele i mieszkańcy regionów z uchwałami uderzającymi w społeczność LGBT apelują do władz od lat, by zajęły się prawdziwymi problemami Polek i Polaków. Samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości zrobią jednak wszystko, by obywatele stracili pieniądze potrzebne na rozwój regionów. Te pieniądze mogły zostać przeznaczone na budowę przedszkoli czy żłobków, a przez nieodpowiedzialne decyzje mogą zostać nam odebrane. Polska może stracić nawet 6 mld euro. Homofobia nie popłaca - mówi Kamil Maczuga z "Atlasu Nienawiści".

W lipcu Maria Galewska przedstawiła też swoje uwagi do protokołu po posiedzeniu komisji. Przypomniała w nich, że należy przestrzegać zasad równości. "Ponownie chcę uwrażliwić członków Komitetu Monitorującego, że przestrzeganie zasady niedyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową podczas programowania i wdrażania środków finansowych unijnej polityki spójności leży nie tylko na instytucji zarządzającej i beneficjentach, ale także na członkach Komitetu Monitorującego" - napisała do samorządowców przedstawicielka KE.

- Nikt nie wierzy w opowieści o tym, że uchwały anty-LGBT nie uderzają w ludzi, w przedstawicieli społeczności LGBTQ. Komisja Europejska doskonale zna te uchwały i wie, z czym one się wiążą - komentuje Maczuga.

Uchwały anty-LGBT

Uchwały anty-LGBT zostały przyjęte w ponad 100 gminach i powiatach. Ale podjęły je również sejmiki wojewódzkie w pięciu regionach: lubelskim, podkarpackim, świętokrzyskim, łódzkim i małopolskim. W przypadku Podkarpacia już pojawił się wniosek o uchylenie przyjętej uchwały.

- Opozycja złożyła projekt uchwały w sprawie wycofania się ze wspomnianej uchwały. Projekt nie został odrzucony, ale skierowany do dwóch sejmikowych komisji. Chcę zwrócić uwagę, że uchwała sejmiku województwa podkarpackiego nie jest uchwalą anty-LGBT, a jedynie sprzeciwiającą się nadmiernej afirmacji i promocji ruchów LGBT - twierdzi rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego Tomasz Leyko.

"W odpowiedzi na pani pytania informuję, że w przyszłym tygodniu Zarząd Województwa Małopolskiego wypowie się oficjalnie w tym temacie. Proszę o cierpliwość" - przekazała nam z kolei Małgorzata Gorczyca z Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego. Pytaliśmy o uchwałę antyLGBT sejmiku województwa małopolskiego.

Łódź z kolei jakby o uchwale zapomniała - tu akurat chodzi o Samorządową Kartę Praw Rodziny, która w opinii wielu ekspertów" też jest dyskryminująca i można ją uznać za dokument również wymierzony w społeczność LGBT.

Ani Sejmik Województwa Łódzkiego, ani Zarząd nie przyjmowały w tej kadencji żadnej uchwały, która miałaby znamiona „antyLGBT", czy w jakikolwiek sposób naruszałaby Kartę praw podstawowych UE i „horyzontalną zasadę niedyskryminacji", dlatego trudno nam się odnosić do pani przypuszczeń, że województwo łódzkie mogłoby „nie dostać środków z UE" - to informacja Wydziału Prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego.

Gminy z dyskryminującymi uchwałami już tracą unijne pieniądze. W lipcu ubiegłego roku unijna komisarz do spraw równości Helena Dalli poinformowała, że sześć polskich miast, których władze przyjęły uchwały o strefach wolnych od LGBT, straciło dotacje z Unii Europejskiej.

DOSTĘP PREMIUM