Na Podhalu się nie szczepią, bo nikt ich do tego nie zachęca? "Potrzebujemy wsparcia Kościoła"

Przedsiębiorcy z Podhala mają pretensje do władz, że nikt nie wspiera tam akcji szczepień i nie przekonuje do nich mieszkańców. A Czarny i Biały Dunajec to gminy, w których liczba zaszczepionych jest wciąż najniższa w całej Polsce.
Zobacz wideo

W Czarnym Dunajcu zaszczepionych jest nieco ponad 24 proc. mieszkańców, a w Białym Dunajcu -  25 proc. Dlatego lokalni przedsiębiorcy wzywają władze regionu do podjęcia konkretnych działań.

- Przykre jest to, że każdego dnia wokół nas umiera tylu mieszkańców Podhala - mówi Agata Wojtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Wskazuje, że lokalne władze nie robią nic, żeby to zmienić. A, jak podpowiada, można byłoby zaprosić do takiej akcji znanych Podhalan i Podhalanki. - Nie widzę takiego działania ani ze strony władz żadnej gminy, ani z jakiejkolwiek innej instytucji - punktowała w rozmowie z TOK FM.

- Potrzebujemy tutaj wsparcia Kościoła. Nawet takie jedno słowo na każdej mszy - dodała. Tłumaczyła, że na Podhalu Kościół jest ogromnym autorytetem. - My wszyscy jesteśmy tutaj wierzący. Wiara odgrywa dla nas ogromne znaczenie i rola duchownych byłaby ogromna - stwierdziła Wojtowicz.

Choć ostatnio liczba osób w regionie, które przyjęły pierwszą dawkę, minimalnie się zwiększyła, to Podhale wciąż pozostaje regionem, gdzie zainteresowanie szczepieniami jest najmniejsze w całej Polsce. 

DOSTĘP PREMIUM