CBA z wezwaniem dla ojca Krzysztofa Brejzy. "Jak bohater 'Procesu' Kafki"

- Moja rodzina znalazła się na celowniku partii rządzącej. Żyjemy w atmosferze coraz większego zagrożenia - mówił w TOK FM Ryszard Brejza. Prezydent Inowrocławia został wezwany do prokuratury.
Zobacz wideo

10 stycznia CBA dostarczyło wezwanie do prokuratury Ryszardowi Brejzie, prezydentowi Inowrocławia. Ma się pojawić w charakterze podejrzanego o dokonanie przestępstwa. Dla jego syna Krzysztofa Brejzy, senatora KO, nie jest to zbieg okoliczności. - O 6 rano Onet poinformował, że składam pozew przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Kilka godzin później u mojego taty pojawili się przedstawiciele CBA - powiedział na konferencji prasowej Krzysztof Brejza. 

W tle jest tzw. afera fakturowa, która dotyczy wyłudzania pieniędzy z Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia w latach 2015-2017. Zarzuty w śledztwie prowadzonym w Gdańsku do tej pory usłyszało 18 osób, a łączna kwota szkody przekracza 300 tys. zł. Główną podejrzaną jest Agnieszka Ch., była naczelniczka Wydziału Kultury, według mediów przez lata związana z PiS. Miała wprowadzić do obiegu ok. 250 lewych faktur.  

Jak mówiła prowadząca Poranek Radia TOK FM Karolina Lewicka, powołując się na słowa rzeczniczki prokuratury okręgowej w Gdańsku - prezydentowi Inowrocławia ma zostać postawiony zarzut niedopełnienia obowiązku. 

- Jest jeszcze zapis gorszy, (…) sugerujący, że uzyskałem z tego jakieś korzyści materialne i niematerialne. Coś absurdalnego dla mnie - mówił Ryszard Brejza. 

Zapewnił jednak, że tego, czego dokładnie dotyczy wezwanie, może się jedynie domyślać - po nieznanej mu sygnaturze sprawy. Bo, jak mówił, "nie ma tam ani jednego zdania sugerującego, o co chodzi". - Poczułem się jak bohater "Procesu" Franca Kafki - zadeklarował. - Poza tym w ratuszu pracuję blisko 20 lat, w tym czasie składałem 20 doniesień do prokuratury, w każdej sytuacji, w której powstało podejrzenie, że mogło dojść do złamania prawa - dodał. 

Dlatego, zdaniem prezydenta Inowrocławia, to zmasowany atak, ale nie tylko na niego. - Moja rodzina znalazła się na celowniku partii rządzącej (…). Żyjemy w atmosferze coraz większego zagrożenia (...), a groźby były kierowane nawet pod adresem moich wnuków - skwitował.

DOSTĘP PREMIUM