Więcej Ukraińców wraca do kraju niż wjeżdża do Polski. "Wracają, by zobaczyć, co zostało z ich domów"

Więcej Ukraińców wyjeżdża z Polski do Ukrainy, niż wjeżdża do naszego kraju - wynika z danych Straży Granicznej. W sobotę do Polski przybyło nieco ponad 19 tys. osób z Ukrainy, co oznacza spadek w porównaniu z dniem wcześniejszym o jedną piątą. Dla porównania, z naszego kraju wróciły do Ukrainy 22 tysiące osób. O tym, co znaczą te liczby mówi reporter TOK FM Tomasz Fenske.
Zobacz wideo

Jak mówił w TOK FM reporter Tomasz Fenske, w niedzielę można już mówić o drugim dniu z rzędu z większą liczbą wyjazdów z Polski do Ukrainy, niż z Ukrainy do Polski.  - Różnica według stanu na godzinę siódmą rano wynosi prawie trzy tysiące osób i może się to wydawać niewiele, ale wskazuje już wyraźnie na odwrócenie kierunku migracji - wskazał. 

Jak dodał, przełom nastąpił wczoraj. - Według ekspertów zajmujących się przepływami ludności oznacza to, że Ukraińcy pochodzący z zachodniej i centralnej części kraju - widząc mniejsze zagrożenie ze strony Rosjan na tym terytorium - wracają, by zobaczyć, co zostało z ich domów i jak wygląda dziś życie w ich rodzinnych miejscowościach - relacjonował. 

- Niewykluczone jednak, że nasilenie walk we wschodniej części ich państwa wywoła nowy eksodus - i z całą pewnością o obecności ukraińskich uchodźców wojennych w Polsce, w ogromnej większości kobiet i dzieci, wciąż polski rząd powinien, zdaniem ekspertów, myśleć w kategoriach miesięcy, niż tygodni - podkreślił reporter TOK FM Tomasz Fenske.

O tym, że Ukraińcy - pomimo wciąż dużego niebezpieczeństwa - w dużej liczbie wracają do swoich domów, mówił w TOK FM także Piotr Andrusieczko - dziennikarz Outride.rs i "Gazety Wyborczej", który przebywa obecnie w Kijowie.

- Do Kijowa w ostatnich dniach wraca bardzo dużo osób, mimo tego, że mer Kijowa prosi, żeby tego nie robili, bo istnieje niebezpieczeństwo związane a atakami powietrznymi. Jednak szacuje się, że dziennie wraca do Kijowa i okolic ukraińskiej stolicy 30-40 tys. osób. Wczoraj też widziałem pod Kijowem bardzo dużą kolejkę samochodów, które zmierzały do miejscowości na północ od miasta. Ludzie rzeczywiście wracają do swoich domów - relacjonował Andrusieczko.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM