Płaca minimalna 2023 wzrośnie o 235 zł, 409 zł czy 490 zł. Propozycje są skrajne. Emocje rosną

Najniższe wynagrodzenie 2022 wynosi 3010 zł brutto i stanowi 50,8 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Organizacje pracodawców zaproponowały wzrost wzrost płacy minimalnej w wysokości prognozowanego przez rząd wskaźnika inflacji tj. o 7,8 proc. czyli o 235 złotych. Tymczasem ustawa mówi o kwocie 406 zł. Pracodawcy: zmieńmy ustawę.

Płaca minimalna 2023 - przepisy sobie, rzeczywistość sobie 

Przepisy ustawy o minimalnym wynagrodzeniu gwarantują coroczny wzrost wysokości minimalnej pensji. Powinna rosnąć w stopniu nie niższym niż prognozowany na dany rok wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem czyli o 7,8 proc oraz o wskaźnik korygujący w wysokości planowanego wzrostu PKB, czyli 3,2 proc, ze względu na niższą od 50% przeciętnego wynagrodzenia wysokość minimalnego wynagrodzenia w 2022 roku. Dodatkowe korekty pojawiają się jeśli w roku poprzednim prognozowany wskaźnik cen różni się od wskaźnika cen, przy ustalaniu wysokości minimalnego wynagrodzenia w roku następnym.

Gwarantowany wzrost minimalnego wynagrodzenia w 2023 powinien więc wynieść 13,5 proc. tj. 406,30 zł. 

Z taką kwotą nie zgadza się właściwie żadna ze stron biorąca udział w Radzie Dialogu Społecznego na rok 2023. Innych kwot żądają związkowcy, inne wskazują środowiska Pracodawców. O jeszcze innych mówi rząd. 

Pracodawcy: "na czas inflacji zmieńmy ustawę"

Pracodawcy chcieliby wzrostu płacy minimalnej na poziomie prognozowanego przez rząd wskaźnika inflacji w 2023 roku, a więc 7,8 proc., z podwyżką w dwóch równych ratach od stycznia i lipca. 

Oznaczałoby to wzrost płacy minimalnej o około 235 złotych czyli niższy niż ten, który gwarantuje ustawa. Organizacje pracodawców zaproponowały, by tak samo rosły płace w sferze budżetowej oraz renty i emerytury. 

- Taki wzrost płacy minimalnej i świadczeń spełni kryterium koniecznych potrzeb, ograniczy fatalne skutki indeksacji dla inflacji i ograniczy ryzyko załamania gospodarczej koniunktury wskutek inflacji, wojny i koniecznej, ale bolesnej polityki banku centralnego (...) Należy dostosować ustawy w taki sposób, by mechanizmy w nich wskazane nie obowiązywały, dopóki inflacja nie wróci do celu NBP - podkreślali przedstawiciele pracodawców.

Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP zwrócił uwagę, że inflacja stała się najpoważniejszym zagrożeniem dla gospodarki.

- Polityka gospodarcza rządu powinna wspierać walkę z inflacją i przyczynić się do ograniczenia koniecznego wzrostu stóp procentowych NBP. Indeksacja dochodów w tempie wynikającym z ustaw nie przystaje do realiów gospodarczych, grozi niekontrolowanym wzrostem inflacji - ocenił Kamil Sobolewski

Pismo w tej sprawie związek pracodawców skierował  do podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów, Piotra Patkowskiego. Pod stanowiskiem podpisali się Rafał Baniak z Pracodawców RP, Łukasz Bernatowicz ze Związku Pracodawców Business Centre Club oraz Jan Gogolewski ze Związku Rzemiosła Polskiego

Płaca minimalna 2023 - propozycje rządu i Związków Zawodowych 

Według projektu rządowego, przyszłoroczna podwyżka powinna jednak wynieść nie 235 zł co proponują pracodawcy, nie  409 zł na co wskazuje ustawa, tylko 490 zł. Rozważane są dwa warianty podziału podwyżki, jeden z nich przewiduje, że płaca minimalna w styczniu wzrośnie do 3350 zł, a w lipcu do 3500 zł. 

Z kolei Związkowcy we wspólnym stanowisku wydanym 13 maja zaproponowali 490 zł podwyżki od stycznia 2023 i kolejne 250 zł od lipca.

Zgodnie z przepisami Rada Ministrów do 15 czerwca ma czas na przedstawienie Radzie Dialogu Społecznego (propozycji wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę i minimalnej stawki godzinowej.

DOSTĘP PREMIUM