Kiedy koniec podwyżek stóp procentowych? Glapiński tłumaczy: Jesteśmy już bliżej końca niż początku
- W tej chwili zbliżamy się stopniowo do zakończenia naszego cyklu podwyżek stóp procentowych. Spodziewamy się, że w lecie inflacja się ustabilizuje i później zacznie wolno spadać. (...) Na pewno jesteśmy bliżej końca niż początku (...). Jesteśmy na dosyć wysokim poziomie - powiedział w czwartek prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
Prezes zapowiedział też, że pod koniec przyszłego roku może rozpocząć się obniżanie stóp procentowych. - Mogę też z góry zapowiedzieć, że zgodnie z najnowszymi naszymi analizami, z zastrzeżeniem, przy przyjęciu założenia, że nie nastąpią niespodziewane wydarzenia, pod koniec przyszłego roku w kwartale ostatnim przyszłego roku być może będzie możliwość obniżenia stóp procentowych - powiedział Adam Glapiński.
A co z inflacją?
- W najbliższych miesiącach inflacja będzie nieznacznie rosnąć, ale po okresie letnim, po wakacjach, będzie się stabilizować - ocenił Glapiński. Prezes NBP dodał, że 'inflacja w Polsce oczywiście jest taka sama, jak w innych krajach, naszej strefy geograficznej, naszego obszaru gospodarczego, którego jesteśmy częścią, całego świata'. - Dążymy do trwałego obniżenia inflacji i związku z tym obniżenia stóp procentowych, kiedy przyjdzie na to czas - zapowiedział.
Przypomniał, że inflacja, według wstępnego szacunku GUS w maju wyniosła 13,9 proc. - To jest nie ukrywam znacząco więcej, niż chcielibyśmy widzieć. Ale cały czas trzeba pamiętać o głównych przyczynach tego stanu rzeczy. Przede wszystkim w ostatnich kwartałach mieliśmy bardzo silne wzrosty cen surowców energetycznych, a ostatnio także silne wzrosty cen surowców rolnych na rynkach światowych. Niestety wojna w Ukrainie, wcześniej polityka gazowa Rosji - jeszcze przed wojną - oraz polityka energetyczna Unii Europejskiej - przede wszystkim stały wzrost cen energii elektrycznej - podbiły ceny wielu surowców. I to jest główna przyczyna inflacji - powiedział prezes banku centralnego.
Adam Glapiński przyznał, że 'cały czas mamy do czynienia z zaburzeniami globalnych łańcuchów produkcji, zakłóceniami w dostawach - postpandemicznie'. - Te zaburzenia prowadzą do problemów zaopatrzeniowych wielu polskich firm, braków komponentów, wysokich kosztów transportu międzynarodowego - wszystko to podbija cały czas ceny wielu towarów - tłumaczył.
Prezes NBP ocenił, że w krajowej gospodarce mamy jednocześnie bardzo dobrą sytuację. - Poza inflacją ona jest bardzo dobra - wskazał. Przypomniał, że wzrost PKB w pierwszym kwartale wyniósł 8,5 proc. - 'to jest bardzo szybki wzrost'. - Polski PKB przekroczył już o ponad 8 procent poziom sprzed pandemii - powiedział.
Posłuchaj podcastu!