Ceny cukru w Belgi i w Niemczech są już niższe niż w Polsce. Mundry: Cukru nie ma, a i tak podrożał
Czemu cukier drożeje? Inflacja to jedno, pojawia się też panika zakupowa
Roman Kubiak, z Pfeifer&Langen, w rozmowie z money.pl, powiedział, że z powodu rosnących kosztów uprawy buraków cukrowych, pod koniec roku ceny cukru mogą wzrosnąć dwukrotnie. Z kolei wiadomościhandlowe.pl zauważyły, że co prawda — według danych GUS — cukier zdrożał prawie 40 proc. ale to widmo kolejnych podwyżek powoduje, że ludzie "rzucają" się na towary i kupując dużo więcej niż zwykle, powodują powstanie braków na półkach. Dodatkowo właśnie rozpoczął się sezon na przetwory. Zawsze o tej porze roku zapotrzebowanie na cukier rośnie.
W efekcie sieci nie są w stanie błyskawicznie uzupełnić asortymentu, a jego brak dodatkowo niepokoi kupujących. W ten sposób napędza się panika zakupowa.
Polacy masowo wykupują cukier. 'Żaden sklep nie jest w stanie sobie poradzić z taką paniką'
W Polsce w ostatnich dniach kumulują się wszystkie te powody i doprowadzają do ciekawego zjawiska, na które zwrócił uwagę ekonomista Rafał Mundry. Chodzi o podnoszenie cen produktów, których aktualnie brakuje w sklepie.
Ceny cukru w Niemczech i Belgii niższe niż ceny cukru w Polsce. Internauci pokazują paragony
Od kiedy pojawiły się braki, temat cukru stał się głównym tematem zakupowym w Polsce. Choć wzrost cen dotknął różne grupy towarów, mówiąc o drożejącej żywności, mówimy przede wszystkim o rosnącej cenie cukru.
Także użytkownicy mediów społecznościowych, publikują zdjęcia cen cukru, tak jak wcześniej publikowali paragony grozy z nadmorskich restauracji. Dzięki temu można zobaczyć, że cena cukru w Polsce przebiła już ceny w takich krajach jak:
- Niemcy - 1 kg cukru to 0,79 euro, czyli około 3,75 zł,
- Belgia - 1 kg cukru w sklepie Aldi kosztuje 0,59 euro, czyli niespełna 3 zł.
W Polsce cena kilogramowej paczki, w zależności od sieci, kosztuje 4 do 7 zł.
Inflacja w Polsce wyhamuje? Lipiec może być pierwszym miesiącem bez wzrostów
Inflacja w Polsce jest jedną z wyższych w Europie. I choć szef polskiego rządu lubi powtarzać, że rząd dobrze radzi sobie z rosnącymi cenami, to faktycznie inflacja w naszym kraju (15,6 proc.) przewyższa zarówno średnią w Unii Europejskiej (poniżej 9 proc.) jak i tę u naszych zachodnich sąsiadów (poniżej 8 proc.).
Pozytywne jednak jest to (wspominają o tym ekonomiści, a także prezes NBP), że inflacja w Polsce zaczyna hamować.
"Lipiec może być od dawna pierwszym miesiącem bez wzrostu inflacji" - zauważył Business Insider powołując się na analityków banku PKO BP.
Czy to oznacza, że także cena cukru wreszcie przestanie rosnąć? Dawałoby to nadzieję, że klienci przestaną kupować cukier na zapas, sklepy odbudują zapasy i jeden kilogram cukru będzie można kupić zawsze wtedy, gdy w domu się skończy.