"Lex Czarnek mogło już dzisiaj pójść do kosza". W głosowaniu zabrakło 4 posłów opozycji. Kogo?

Lex Czarnek - ustawa zawetowana w marcu przez Prezydenta wróci do Sejmu. Pojawiła się jako projekt poselski, nie wymagający konsultacji i od razu została opatrzona numerem sejmowym oraz trafiła do prac komisji. W nocy komisja Edukacji Nauki i Młodzieży przegłosowała skierowanie jej pod obrady Sejmu. Do odrzucenia projektu brakowało czterech głosów. Dokładnie tylu, ilu posłów opozycji zabrakło na sali.

Lex Czarnek - projekt ustawy trafi do Sejmu. Tak zdecydował PIS na Komisji Edukacji

"Lex Czarnek mogło już dzisiaj pójść do kosza, ale nie... Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej i Lewicy nieobecni. Brakło właśnie tych czterech głosów!" — napisał na Twitterze Łukasz Krasoń z Polska 2050, Szymona Hołowni.

Polityk opublikował też protokół z głosowania z zaznaczonymi czterema nazwiskami. To posłowie opozycji, których zabrakło w czasie głosowania. Ich brakujące głosy sprawiły, że projekt lex Czarnek 2.0 trafi pod obrady Sejmu.

To już pewne: Lex czarnek w Sejmie. Kim są posłowie, dzięki którym PIS kolejny raz triumfuje?

W posiedzeniu nie wzięło udziału 4 posłów, z czego jeden z nich, poseł Marcin Kulasek z Lewicy był nieobecny jedynie podczas pierwszego głosowania. Był wówczas w drodze z delegacji w Brukseli, jednak prosto z lotniska dojechał na posiedzenie komisji i w drugim głosowaniu już brał udział.

Poseł, choć w parlamencie zasiada po raz pierwszy, jest bardzo aktywny. W tej kadencji 29 razy wypowiadał się w Sejmie, zgłosił też 758 interpelacji, którym nadano bieg.

Drugi z nieobecnych posłów Lewicy, Bogusław Wontor, po raz czwarty z rzędu zasiada w ławach poselskich. Wypowiadał się z mównicy 21 razy i także zgłosił ponad 500 interpelacji i zapytań poselskich. Obecnie nie jest znana przyczyna jego nieobecności.

Z kolei nieobecni posłowie Koalicji Obywatelskiej to Maciej Lasek i Joanna Fabisiak.

Pierwszy z nich — jak wyjaśnił na swoim Twitterze — w czasie trwania Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży uczestniczył w komisji obrony narodowej, podczas której był posłem wnioskodawcą, a zaraz po jej zakończeniu pojawił się na komisji ENM. Poseł Maciej Lasek ma za sobą 59 wystąpień w Sejmie obecnej kadencji i 147 zgłoszonych interpelacji, którym nadano bieg.

Powód nieobecności Joanny Fabisiak z KO nie jest jeszcze znany, choć jak wspominała gościni TOK FM Agnieszka Dziemianowicz- Bąk, posłanka prawdopodobnie przebywa za granicą. Na jej koncie facebookowym można znaleźć wiele komentarzy od wyborców, dla których jej niepojawienie się na komisji, oznacza niewypełnianie w sposób właściwy obowiązków posła. Posłanka zasiada w ławach sejmowych po raz czwarty, 103 razy wystąpiła na mównicy i zgłosiła 62 interpelacje.

Agnieszka Dziemianowicz- Bąk w Poranku TOK FM zwróciła uwagę, na to, że projekt wszedł na obrady Komisji błyskawicznie bez jakichkolwiek wcześniejszych zapowiedzi, konsultacji czy rozmów.

Jak się okazuje, samo zwołanie komisji było dla posłów zaskoczeniem.

"To absurdalna sytuacja, w której Sejm planuje posiedzenia różnych komisji w tym samym czasie, przy czym i na jednej, i na drugiej odbywają się ważne głosowania" - mówiła posłanka.

Czy możliwe, że jednym z powodów błyskawicznego procedowania projektu jest utrudnienie opozycji przygotowania się i właściwej reakcji?

Lex Czarnek. Ustawa zawetowana przez Prezydenta wróciła jako Lex Czernek 2.0 i trafi do Sejmu

Komentatorzy przyglądający się procesowi legislacyjnemu projektu ustawy "lex Czarnek" i "lex Czarnek 2.0" zwracają uwagę, że oba projekty są bardzo podobne. "Posłowie PIS wypięli się na prezydenta — zauważył na Twitterze poseł KO Piotr Borys. Chodzi o to, że ustawa Ministerstwa, na która nie zgodził się Prezydent, wróciła na stół pod postacią poselskiego projektu ustawy. Jej zawartość jest taka sama - odbiera szkołom i rodzicom suwerenność i zwiększa władzę kuratorów oświaty. Projekt ogranicza też i możliwość przechodzenia uczniów na edukację domową.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM