Cimoszewicz ma żal do protestujących rolników. "Powinni zrozumieć"
Na środę wyznaczony został ogólnopolski strajk zwołany przez Radę Krajową NSZZ Rolników Indywidualnych 'Solidarność'. Rzecznik związku Adrian Wawrzyniak powiedział, że rolnicy sprzeciwiają się 'Zielonemu Ładowi', importowi produktów rolno-spożywczych z Ukrainy, ograniczaniu hodowli zwierząt w Polsce i 'dramatycznej sytuacji' w rolnictwie. Chcą wypłaty rekompensat i wsparcia rolników.
To kolejny w ostatnim czasie rolniczy protest i podobnie jak wcześniejsze będzie polegał na blokowaniu dróg lub powolnych przejazdach kolumn ciągników. Miejscami protestu będą przede wszystkim drogi dojazdowe do miast wojewódzkich oraz trasy szybkiego ruchu. W wielu miejscach rolnicy zamierzają zbierać się od wczesnych godzin porannych.
Cimoszewicz krytycznie o protestach rolników
- Zielony Ład i pewne wynikające z tego następstwa to nie jest jakiś pomysł jajogłowych - powiedział Włodzimierz Cimoszewicz, europoseł, były premier. - Renaturalizacja środowiska zmienionego przez człowieka jest w naszym ogólnym interesie - zaznaczył.
Włodzimierz Cimoszewicz zauważył, że spotkanie Donalda Tuska z rolnikami pokazuje zaangażowanie rządu. - Wysiłek ze strony rządu widzę. Jeżeli szef rządu spotyka się z przedstawicielami protestujących, to nie jest to bagatelne wydarzenie - ocenił. Zdaniem polityka rolnicy 'powinni zrozumieć, że jest nowy rząd, który istnieje od 3 miesięcy'.
Polityk zauważył, że zmiany wywołane obecnością człowieka wpływają też na rolnictwo. - O tym trzeba byłoby rozmawiać nie na zasadzie blokad, tylko poważniej, między przedstawicielami rolników i rządu - powiedział Cimoszewicz.