Co tam polityka. To temat sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych dzieli Polaków
Zbliżające się czerwcowe wybory do Europarlamentu nie są jeszcze mocno obecne w polskim internecie, twierdził gość Karoliny Lewickiej w audycji "Wywiad polityczny" Michał Fedorowicz z Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych, acz jest jeden zasadniczy wyjątek. To użytkownicy o mocno pro PiSowskich zapatrywaniach. Oni już wiedzą, że chcą iść na wybory.
- Z jakichś niezrozumiałych powodów uważają, że te wybory dla nich kluczowe. Reszta wyborców nie widzi powodu, żeby na nie pójść - tłumaczył Fedorowicz. Z analiz jego Instytutu wynika wręcz, że internetowa bańka pro PiS jako jedyna wie, kiedy będą wybory, podczas gdy reszta nie za bardzo. W tej bańce już toczy się kampania i oni wiedzą, że 9 czerwca pójdą do urn, w tym czasie cała reszta wyborców wygląda na to, że może zainteresuje się wyborami na tydzień, dwa przed ich terminem.
Media społecznościowe lubią to
Zdecydowanie ważniejszym i bardziej absorbującym tematem w polskim internecie jest ogłoszona niedawno przez ministrę Izabelę Leszczynę propozycja , by na stacjach benzynowych przestano sprzedawać alkohol. Fedorowicz tłumaczył, że według badań jeśli w Polsce w ostatnim roku na dziesięć osób wyborami interesuje się trzy osoby, to kwestia zakupu alkoholu jest ważna dla dziewięciu. - To są problemy, które mogą bardzo podzielić Polaków i bardzo mobilizować - przyznał gość audycji.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jego zdaniem to jeden z takich tematów, które media społecznościowe lubią najbardziej. Fedorowicz tłumaczył, że w zależności od wielkości miasta i podejścia większość powie "tak" lub większość powie "nie" i dyskusja będzie się toczyć. To jeden z tych tematów, który niewiele wymaga, a całkowicie polaryzuje społeczeństwo.