,
Obserwuj
Polska

Rząd czeka kolejny konflikt z Dudą? "Jak doktor Jekyll i mister Hyde"

Maciej Karcz
3 min. czytania
06.05.2024 11:07
Chciałbym, żeby pan prezydent postępował racjonalnie - tak sekretarz stanu MSZ Andrzej Szejna skwitował sposób prowadzenia polityki przez Andrzeja Dudę. Jak mówił Szejna na antenie TOK FM, prezydent podczas wizyt zagranicznych potrafi prezentować punkt widzenia rządu, natomiast w Polsce przeistacza się w wykonawcę polityki PiS-u i prezesa Kaczyńskiego.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza

Andrzej Szejna był gościem poniedziałkowej audycji "Poranek Radia TOK FM". Sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych nie ukrywał, że obawia się, że może dojść do kolejnego konfliktu na linii rząd - prezydent. Tym razem problemem może okazać się powołanie unijnego komisarza. - Bardzo się boję, że rzeczywiście do takiego starcia może dojść. Jeżeli zainspiruje go do tego jego szef polityczny Jarosław Kaczyński - mówił Szejna w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Szejna o relacji Dudy z rządem Tuska

- Mam dziwne wrażenie, że pan prezydent, z którym byłem na dwóch wizytach - raz w Afryce i ostatnio w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie - za granicą zachowuje się, jakby działał zgodnie z instrukcjami rządu - podkreślał sekretarz stanu w MSZ. Dodał, że postępowanie Andrzeja Dudy ulega drastycznej zmianie, kiedy zaczyna prowadzić politykę wewnętrzną. - Kiedy wraca do Polski, to jak doktor Jekyll i Mister Hyde przeistacza się, można powiedzieć, w wykonawcę polityki PiS-u - powiedział Szejna.

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak przyznał, jeśli Andrzej Duda nie będzie chciał współpracować z rządem ws. wyboru unijnego komisarza, procedura zostanie przeprowadzona przez obecną władzę bez jego udziału.

Sekretarz stanu MSZ przypomniał, że ustawa, która zapewnia prezydentowi udział mianowaniu delegatów unijnych, jest niezgodna z prawem. - Pan prezydent nigdzie w Konstytucji nie ma przyznanych tego typu uprawnień. Wręcz przeciwnie, to Konstytucja stanowi w artykule 146., że to rząd realizuje politykę zagraniczną, Rada Ministrów i minister spraw zagranicznych - powiedział Andrzej Szejna w "Poranku Radia TOK FM".

Oddają mieszkania za renty. 'Każdy może wejść i zrobić z nami, co zechce'

Dodał, że prezydent w tej sprawie jest osobą, która "współpracuje, nie narzuca". - Po prostu tę ustawę pominiemy, bo ta ustawa jest niezgodna z Konstytucją - stwierdził wprost sekretarz stanu MSZ.

- Uprawnienia pana prezydenta są jasno wydrukowane w Konstytucji, którą on ma na swoim biurku i on dobrze wie, że nie ma prawa ingerować w powoływanie czy rekomendowanie przez rząd kandydatów na poszczególne stanowiska - dodał.

Polska powinna wspierać Izrael? Analityk mówi o powiązaniach z Bliskim Wschodem

Szejna wyraził nadzieję, że Andrzej Duda nie będzie przeszkadzał obecnej władzy w powołaniu unijnego komisarza. - Chciałbym, żeby pan prezydent postępował racjonalnie i zaakceptował naszego kandydata, bo tak powinna wyglądać kohabitacja prezydenta z rządem - stwierdził rozmówca Wielowieyskiej. Dodał też, że jeżeli prezydent Duda będzie się sprzeciwiał, trzeba będzie "postąpić zgodnie z konstytucją".

Spór Dudy z rządem o ambasadorów

Szejna został zapytany również o to, jak wygląda relacja prezydenta z rządem w sprawie powołania nowych ambasadorów. Dominika Wielowieyska przytoczyła, że MSZ wysłało już pisma z prośbą o przyjęcie polskich dyplomatów. Taki rodzaj dokumentów mógł zostać wysłany do krajów przyjmujących ambasadorów dopiero wtedy, gdy ich nominację zatwierdził prezydent. - My działamy tak, jak to zapowiedzieliśmy - podkreślił Szejna. - Zmieniamy, naprawiamy, odpartyjniamy naszą dyplomację - dodał gość TOK FM. Jak wyjaśnił, rząd realizuje już wymianę ambasadorów. - Jeżeli prezydent nie będzie nam na to pozwalał, będziemy szukać rozwiązań, aby tę dyplomację naprawić inaczej, czyli bez pana prezydenta - podkreślił polityk.

Polska powinna wyrzucić ambasadora Rosji? Jednoznaczna opinia Polaków

Jak przyznał, między Andrzejem Dudą a Radosławem Sikorskim, ministrem spraw zagranicznych, niejednokrotnie dochodziło do porozumienia w sprawie delegowania dyplomatów. - Potem nagle pan prezydent przewracał stolik, że tak powiem, z kartami - przyznał sekretarz stanu MSZ. Jak dodał, Sikorski jako szef resortu jest wciąż skłonny do tego, by mianowanie ambasadorów wraz z Andrzejem Dudą odbyło się w zgodzie. - Ze strony rządu jest pełna wola tej współpracy. Zresztą szczególnie ze strony pana ministra Sikorskiego - przyznał. - No ale jeżeli nie będzie chciał współpracować, no to my musimy się zobowiązać jako koalicja 15 października do naprawy dyplomacji - podkreślił Szejna.