advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Rządowy program mieszkaniowy coraz mniej prawdopodobny. "Wielkie rozczarowanie"

Maciej Karcz
3 min. czytania
02.06.2024 15:10
W miejsce programu mieszkaniowego "Bezpieczny Kredyt 2 proc." miał zostać wprowadzony projekt "Mieszkanie na start". Problem w tym, że koalicja rządząca nie może się w tej sprawie porozumieć. Z tego powodu na razie młodzi obywatele chcący kupić własne mieszkanie nie mogą liczyć na wsparcie państwa. - Jest to wielkie rozczarowanie - mówiła w TOK FM Joanna Makowiecka-Gatza, prezeska firmy budowlanej Karmar S.A.
|
|
fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl

W kwietniu tego roku na stronie Ministerstwa Rozwoju i Technologii pojawił się oficjalny projekt programu "Mieszkanie na start", zwany też "kredyt 0 procent". Następca programu "Bezpieczny kredyt 2 proc." (autorstwa Zjednoczonej Prawicy) w założeniu ma wesprzeć rodziny wielodzietne poprzez dopłaty przez państwo do kredytów hipotecznych na pierwsze mieszkanie.

Rząd zwleka w sprawie programu "Mieszkanie na start"

Na początku br. szef resortu Krzysztof Hetman zapowiadał, że na program "Mieszkanie na start" w 2024 r. jest zarezerwowane w budżecie państwa 500 mln zł. Początkowo mówiło się, że projekt ma wejść w życie w okresie letnim, jednak niewiele wskazuje na to, że tak się stanie. Parlamentarzyści Lewicy alarmują, że program ten w żadnym razie nie polepszy sytuacji na rynku nieruchomości, a wręcz przeciwnie. W związku z rządowymi dopłatami do kredytów ceny mieszkań mogą zostać wywindowane przez deweloperów.

- Może być tak, że nie będzie kredytu 0 procent, ale będzie zastąpiony innym programem - mówił Krzysztof Gawskowski, minister cyfryzacji i poseł Lewicy.

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Przeciwna "Mieszkaniu na Start" jest także Trzecia Droga. Lider Polski 2050 Szymon Hołownia zapowiedział, że jego partia wraz z Polskim Stronnictwem Ludowym nie zagłosuje za projektem dopłat do kredytów. - Nigdy więcej programów typu "Bezpieczny Kredyt 2 proc.", który wzbogacił deweloperów w metropoliach i doprowadził do wzrostu cen w całej Polsce - mówił w ubiegłym tygodniu Hołownia.

Joanna Makowiecka-Gatza, prezeska firmy budowlanej Karmar S.A. przyznała na antenie TOK FM, że argumentacja Lewicy i Trzeciej Drogi jest słuszna. Jak przypomniała, podczas powołania przez Zjednoczoną Prawicę programu mieszkalnego, "ceny mocno poszybowały, bo popyt był bardzo duży". - To widać zresztą w wynikach firm deweloperskich - zaznaczyła ekspertka. - Argumenty, które mówią o tym, że kredyt zero plus, czy na start będzie stymulował wzrost cen mieszkań, są ważkie - dodała gościni audycji "EKG - Ekonomia, Kapitał, Gospodarka".

Jesteśmy za mało zadłużeni? 'Minister finansów trochę narzeka'

Co z rządowymi dopłatami do kredytów mieszkaniowych?

Ekspertka przyznała, że odkładanie realizacji programu "Mieszkanie na Start" uderza w rynek, ale przede wszystkim w młodych, których wciąż nie stać na własne cztery kąty. - Niektórzy czekali z decyzją o zakupie mieszkania kredytowanego - mówiła Makowiecka-Gatza. Jak podkreśliła gościni Tomasza Setty, przed wyborami parlamentarnymi obecni rządzący deklarowali, że niedługo po objęciu władzy pomogą w tej sprawie obywatelom. Jednak po upływie kilku miesięcy projekt nie został zrealizowany.

Oddaję mieszkania za renty. 'Każdy może wejść i zrobić z nami, co zechce'

- Jeżeli jest perspektywa i ona jest zapowiadana i realizowana, no to oczywiście rynek jest w miarę stabilny i jego rozwój, który można zaplanować - stwierdziła ekspertka. - Natomiast mamy koalicję, która tym zakresie jest niespójna. Jeżeli nie będzie poparcia dla tego programu, to ten projekt w takiej formule nie będzie mógł zostać przyjęty. Oczywiście jest to wielkie rozczarowanie. Ludzie usłyszeli w kampanii wyborczej obietnice, coś sobie zaplanowali, wstrzymywali się przez wiele miesięcy do momentu tego zakupu i tak dalej - podsumowała.