Red is Bad i miliony od rządu. Tusk grzmi o "rosyjskim patencie stosowanym przez PiS"
Twórca marki odzieżowej Red is Bad Paweł Szopa miał zarabiać miliony dzięki wsparciu rządu PiS – napisał w poniedziałek portal Onet. Jak pisze Jacek Harłukowicz, jego firma stała się dla rządu Mateusza Morawieckiego dostawcą wszystkiego – od sprzętu ochronnego w pandemii po agregaty prądotwórcze podczas wojny w Ukrainie.
Szopa wedle Onetu zawyżał ceny i podnosił marże, a zamówienia z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych otrzymywał bez przetargów. W ciągu trzech lat na jego konto miało trafić ponad pół miliarda złotych, dzięki czemu kupił sobie bmw za ok. milion złotych oraz siedem mieszkań w warszawskim Wilanowie. Sprawę badało Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Red is Bad. Zadanie dla prokuratora generalnego
Na tekst Onetu zareagował premier Donald Tusk. I zapowiedział, że sprawą zajmie się prokurator generalny i minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
"Na agregatach dla Ukrainy też musieli zarobić! Zadaniem Prokuratora Generalnego będzie sprawdzenie wszystkich przypadków ‘kradzieży zgodnej z procedurami’. Ten rosyjski patent stosowany przez PiS na wielką skalę nie będzie w Polsce patentem na bezkarność" – napisał Donald Tusk na platformie X.