Nie żyje Halina Bortnowska. Była prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka: Długo będę pamiętać jej odpowiedź
O śmierci Bortnowskiej-Dąbrowskiej w mediach społecznościowych poinformowała m.in. aktorka Maja Komorowska. Informację tę potwierdziła w TOK FM była prezes Helsińskiej Fundacja Praw Człowieka - Danuta Przywara.
A tak była prezes wspominała ją w audycji Mikołaja Lizuta w TOK FM. - Była wspaniałym nauczycielem i wspaniałą wychowawczynią młodego narybku dziennikarzy. Długo będę pamiętać jej odpowiedź na moje pytanie: "Halu, co robisz, że tak garną się do ciebie młodzi ludzie?". Jej odpowiedź bardzo dużo mówi o niej samej: "Wiesz, daję im najbardziej deficytowy pod słońcem towar: moją uwagę i szacunek" - mówiła Danuta Przywara łamiącym się głosem w "A Teraz na Poważnie".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Podkreśliła przy tym, że Hala, bo tak ją nazywała, pomagała wszystkim, którzy zwrócili się do niej pomoc. - Była wspaniałym człowiekiem i wspaniałą przyjaciółką. Zawsze można było na nią liczyć - dopowiedziała, zastrzegając, że jednocześnie twardo stała na straży standardów obrony praw człowieka oraz standardów i etyki pracy dziennikarskiej.
Obie poznały się jeszcze w podziemiu, tuż po tym, jak Halina Bortnowska-Dąbrowska zmieniła miejsca zamieszkania i z Krakowa przyjechała do Warszawy. - W bardzo krótkim czasie dołączyła do zespołu podziemnego komitetu helsińskiego w Polsce, potem Helskiej Fundacji Praw Człowieka - przypomniała. To w niej zajmowała się m.in. pracą z przyszłymi dziennikarzami. - W TOK FM iluś jej byłych uczniów także pracowało i chyba pracuje nadal. Była wspaniałym nauczycielem i wspaniałą wychowawczynią - podkreśliła na koniec.
Halina Bortnowska-Dąbrowska miała 92 lata.
Adwokat wspomina Tomasza Komendę. Chwyta za serce. 'Uroniłem łzę'
Halina Bortnowska-Dąbrowska - kim była?
Urodziła się w 1931 roku w Toruniu, ale szkołę podstawową skończyła w 1944 roku w Warszawie. W trakcie Powstania Warszawskiego została deportowana do niemieckiego obozu pracy. W późniejszych latach uczestniczyła w projektach Akcji Znaków Pokuty polegających na porządkowaniu ruin w Polsce (Oświęcim) i Niemczech (Drezno), była animatorką projektów upamiętnienia ofiar getta warszawskiego, Jedwabnego i Srebrenicy. Angażowała się również w działania na rzecz pojednania polsko-niemieckiego.
W latach 70. współtworzyła ruch hospicyjny w Polsce i pierwsze polskie hospicjum w Nowej Hucie. Jako wolontariusza pomagała terminalnie chorym. W latach 80. była doradcą Komisji Robotniczej Hutników w Nowej Hucie i uczestniczyła w I Zjeździe NSZZ "Solidarność".
Była również uczestniczką ruchu ekumenicznego wyrażającego potrzebę zwołania kolejnego Soboru w Kościele Katolickim. Od 1967 do 1982 aktywnie uczestniczyła w pracach Światowej Rady Kościołów.
W 1986 roku została członkiem Komitetu Helsińskiego w Polsce. Była współzałożycielka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Stowarzyszenia Przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita". Działała również jako Członkini Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Publikowała m.in. na łamach "Tygodnika Powszechnego" - była uważana za jedną z jego najwybitniejszych publicystek współtworzących otwartą linię pisma - a także "Gazety Wyborczej" i "Znaku".