Kościół po Franciszku. Jedno słowo, które powoduje, że polscy biskupi "cali się chowają"
- Pogrzeb papieża Franciszka odbędzie się w niedzielę - 26 kwietnia. Papież zmarł w poniedziałek 21 kwietnia w wieku 88 lat;
- Franciszek starał się zwiększyć obecność kobiet w Kościele. Chciał Kościoła inkluzywnego;
- Jak komentował w TOK FM dominikanin o. Paweł Gużyński, taka postawa papieża nie była bliska polskiemu Kościołowi;
- Zakonnik zwrócił też uwagę, że Franciszek był pierwszym w historii papieżem tak hejtowanym w internecie, w czym przodowały amerykańskie portale.
Czy Franciszkowi udało się zwiększyć rolę kobiet w Kościele katolickim? Jego pontyfikat, jak mówił w 'Przedpołudniu Radia TOK FM' Przemysław Iwańczyk nastawiony był na inkluzywność.
- Inkluzywność to jest dobre słowo. Ono się pojawia w dyskusjach synodalnych jako bardzo wyraźny postulat. Polscy biskupi, jak słyszą inkluzywność, to już się cali chowają, kurczą i są nieszczęśliwi - oceniał dominikanin o. Paweł Gużyński.
Gość TOK FM podkreślał, że Franciszek starał się robić wielu dla zrównoważenia udziału kobiet we władzach Kościoła. - To, że teraz mamy gubernatorkę Państwa Watykańskiego, tak jak gdyby premierkę czy prezydentkę, to był taki ruch. Ten papież to zdecydowanie popierał - podkreślił. Od pierwszego marca 2025 roku stanowisko obejmuje Raffaella Petrini, zakonnica, politolożka, doktorka nauk społecznych.
Gużyński mówił też, że papież "aż do przesady" podkreślał kwestię głoszenia Ewangelii prostym językiem. - Nie się rozwiązać wielu problemów za pomocą swoistego rodzaju kościelnej tabloidyzacji głoszenia Ewangelii. Tak się tego nie da zrobić, natomiast na pewno Kościół musi zejść z wysokiego C, z poziomu języka bardzo hermetycznego, teologicznego. Biskupi muszą zacząć mówić ludzkim językiem - ocenił zakonnik.
Gużyński zwrócił uwagę na jeszcze jedno novum w pontyfikacie Franciszka. - Oczywiście też kwestia dynamiki zmian globalnych w świecie. Ale to był pierwszy papież, którego tak hejtowano w internecie. On był tak bliski dla ludzi, że przestali się krygować. Benedykt nie miał tylu ludzi niechętnych sobie w internecie. Jan Paweł II tym bardziej. Nowa sytuacja, rozwój sieci - zaznaczył.
Żałoba narodowa po śmierci Franciszka to dobra decyzja? 'Lepiej powiedzieć raz za dużo'
Dominikanin podkreślił, że ta otwartość i obecność Franciszka powodowała, że "zbierał żniwo hejtu". - Zrobiłem szybki research. Okazało się, że szczególnie na amerykańskich portalach pozwalano sobie wobec papieża Franciszka naprawdę na słowa jeszcze ileś tam lat (temu) nie do pojęcia, żeby ktoś tak w ogóle się wypowiadał o papieżu - stwierdził rozmówca Przemysława Iwańczyka.