,
Obserwuj
Polska

Na "Gwiezdne Wojny" do Tunezji, na "Ranczo" do Jeruzala. Turystyka filmowa kwitnie

MSZ-M
4 min. czytania
01.05.2025 19:44
Polacy jeżdżą śladem "Pożegnania z Afryką" do Kenii czy "Białego Lotosu" do Tajlandii. Także w kraju turystyka serialowa kwitnie: przykładem może być mazowiecki Jeruzal z "Rancza". - Dzisiejszy turysta stawia na coś więcej niż tylko wypoczynek - komentowała w TOK FM Katarzyna Turosieńska.
|
|
fot. GERARD/REPORTER
  • Polacy nie tylko jeżdżą śladami bohaterów najnowszych hitów, ale decydują się też na turystykę sentymentalną;
  • Do dzisiaj Tunezja i miejsca, w których kręcono "Gwiezdne Wojny"  to jeden z ulubionych kierunków;
  • Zdaniem gościni TOK FM  "nawet drobny filmowy wątek może okazać się hitem, tak jak osiedle Ursynów ma swoje Alternatywy 4 w Warszawie".

Preferencje podróżnicze Polaków coraz częściej łączą się z tym, co pojawia się na małym i dużym ekranie. - Kinematografia polska i światowa daje bazę do tego, żeby kroczyć śladami ulubionych bohaterów - powiedziała Katarzyna Turosieńska z Polskiej Izby Turystyki. O filmowej i serialowej mapie Polski z ekspertką rozmawiał Przemysław Iwańczyk w "Przedpołudniu Radia TOK FM".

Przedstawicielka Polskiej Izby Turystyki stwierdziła, że Polacy nie tylko jeżdżą śladami bohaterów najnowszych hitów, ale decydują się też na turystykę sentymentalną i wyruszają w miejsca znane z filmów i seriali sprzed 20 lat. Niektóre kierunki są niezmienne.

- Gdy pojawiły się "Gwiezdne Wojny", można było zauważyć wzmożony ruch do Tunezji. Do dzisiaj to jeden z ulubionych kierunków Polaków - mówiła gościni TOK FM. - A gdy do kin weszła saga "Władca Pierścieni", rozwijały się wyjazdy do Nowej Zelandii - przypomniała.

Pendolino dalej potwornie drogie. 'Musiałam wydać 170 zł, choć nie miałam na to ochoty'

Królowa sezonu: Kenia

Katarzyna Turosieńska wskazała, że Polacy jeżdżą coraz dalej, a na podróże wydają coraz więcej. I dodała, że biura podróży przygotowują specjalne oferty pod kątem filmowym, mimo że mają w ofercie już wycieczki w tamte strony.

- Klient dostaje piękny kraj z fantastycznymi krajobrazami, najczęściej ciepłym klimatem i egzotyką, a dodatkowo pakiet emocji: świetnych wspomnień dotyczących filmów oraz przeżyć rodzinnych - opisała Turosieńska. Rozmówczyni Przemysława Iwańczyka stwierdziła, że kraje afrykańskie "królują w tym sezonie". - Myślę, że w tym roku Kenia jest jednym z hitów - wskazała.

W Polsce: Jeruzal, Tykocin, Lubomierz

- Warto popatrzeć na rodzime podwórko: kultowy serial "Ranczo" wypromował malutką miejscowość Jeruzal na Mazowszu. To spektakularny sukces - oceniła Katarzyna Turosieńska. Zwróciła uwagę, że nie ma tam ani zabytków, ani świetnych dróg dojazdowych.

- Sklep w Jeruzalu zapewne bije rekordy, jeśli chodzi o obroty - dodał Przemysław Iwańczyk.

Według ekspertki z Polskiej Izby Turystyki takich sukcesów jest więcej. - Na Podlasiu takie miejscowości jak Supraśl, Tykocin czy Królowy Most zasłynęły sagą "U Pana Boga…". Do tej pory turyści na wycieczkach pytają, gdzie są konkretne miejsca z tych filmów - powiedziała ekspertka, która jest też pilotką na wyjazdach.

- Film "Sami swoi" rozpromował dolnośląski Lubomierz, gdzie jest Muzeum Kargula i Pawlaka. "Ojciec Mateusz" zrobił Sandomierzowi dobrą robotę. Mało tego, samorządy wynajmowały ekipę serialową, by ksiądz Mateusz podróżował po innych miastach. Powstawały specjalne scenariusze, by promować konkretne miejscowości - zdradziła Katarzyna Turosieńska.

Centrum Bajki albo Muzeum Znachora

Jak stwierdziła gościni TOK FM, podczas gdy młodsze pokolenia lubią to, co jest na fali, to dla starszych odbiorców ważna jest kwestia sentymentu. - Na takiej zasadzie zbudowane jest Centrum Bajki w Pacanowie. Jest kino, wyświetlane są bajki, ale nie współczesne, to raczej sekcja dla dorosłych. Ludzie po 30-, 40-tce oglądają "Porwanie Baltazara Gąbki" i mają wspólną uciechę - opowiadała Turosieńska.

Ekspertka wśród mniej oczywistych miejsc wymieniała Bielsk Podlaski. - W tej miejscowości kręcono sceny do kultowego filmu "Znachor". Na rynku do dzisiaj jest sklepik, w którym Marysia Wilczurówna sprzedawała machorkę. W budynku obok zostanie otwarte Muzeum Znachora - zapowiedziała Turosieńska.

Szlaki filmowe szansą dla miast i miasteczek

- Dzisiejszy turysta stawia na coś więcej niż tylko wypoczynek. Chcemy poznawać, doświadczać, smakować, mieć pobudzane emocje. Łączenie turystyki i kinematografii może być ciekawym rozwiązaniem dla miast i miasteczek, które jeszcze nie znalazły swojej drogi i wydaje im się, że nie mają niczego wyjątkowego. A nawet drobny filmowy wątek może okazać się hitem, tak jak osiedle Ursynów ma swoje "Alternatywy 4" w Warszawie - podsunęła gościni TOK FM.

Przemysław Iwańczyk przypomniał serial z lat 70. "Daleko od szosy". - Wielu jego fanów odtwarza krok po kroku miejsca w Łodzi, gdzie spotykali się główni bohaterowie. To przykład niewykorzystanego potencjału danej produkcji - stwierdził prowadzący "Przedpołudnie Radia TOK FM". Zgodziła się z nim Katarzyna Turosieńska, która dodała, że "większość fanów chciałaby dotrzeć do miejsc, które w jakimś stopniu będą zachowane". Choć podkreśliła, że Łódź akurat ma Łódzki Szlak Filmowy, szkoły filmowe oraz Aleję Gwiazd.

Również Podkarpacie ma swój szlak filmowy. - Warto wymienić współczesne filmy, jak "Twarz" Agaty Szumowskiej czy "Boże Ciało" Jana Komasy, które były kręcone w bieszczadzkich plenerach. I oczywiście serial "Wataha". Wiele osób chciało podążać śladami Wiktora Rebrowa i schodzić ze szlaków. To pokazuje, jak dużą moc ma ekran - podsumowuje Katarzyna Turosieńska z Polskiej Izby Turystyki.

Posłuchaj: