,
Obserwuj
Polska

"Nie udawajmy Carringtonów". Jak zadbać o rodzinne wakacje, kiedy brakuje pieniędzy?

3 min. czytania
26.07.2025 19:01
- Najgorsze, co można w tej sytuacji zrobić, to do ostatniej chwili udawać, że problemu nie ma. W myśl zasady: "Trudno, poinformujemy dziecko jak już wakacje się zaczną" - mówiła w TOK FM dr psycholożka Aleksandra Piotrowska. Jakie ma konkretne rady, by zadbać o rodzinny wolny czas, kiedy brakuje pieniędzy na wyjazd?
|
|
fot. Pawel Wodzynski / Pawel Wodzynski/East News
  • Co piąty Polak nigdzie się nie wybiera podczas tegorocznych wakacji - pokazały najnowsze badania;
  • Zdaniem dr Aleksandry Piotrowskiej, 'jeśli już wiemy, że sytuacja nie pozwala nam na wakacyjny luz i spokój emocjonalny, to dziecko ma pełne prawo - jako członek rodziny - orientować się, w czym rzecz'. 'Nie zgrywajmy przed naszymi dziećmi Carringtonów' - radzi w TOK FM;
  • A jak w tej sytuacji uciec od 'łatki przegrywów'?

 

O 391 zł więcej niż rok wcześniej na tegoroczny urlop przeznaczy statystyczny mieszkaniec Polski; będzie to 4,2 tys. zł - wynika z badania "Finanse Polaków", które zrealizował Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna. Wyjazd planuje 61 proc. osób, ale co piąty Polak nigdzie się nie wybiera.

Dziecko ma pełne prawo orientować się w czym rzecz

Jak mówiła w TOK FM dr Aleksandra Piotrowska, gdy dziecko pyta: "A dlaczego mamo nie jedziemy na wakacje", należy odpowiadać zgodnie z prawdą. - Nie próbujmy przerzucać na dzieci odpowiedzialności za tę trudną, nieciekawą sytuację ekonomiczną rodziny - mówiła psycholożka z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak od razu zastrzegła, nie należy jednak wzbudzać w dzieciach poczucia zagrożenia. Szczególnie wtedy, kiedy np. dopiero przewidujemy, że coś może się potoczyć nie po naszej myśli. - Natomiast jeśli już wiemy, że sytuacja nie pozwala nam nie tylko na szaleństwa, ale też na luz i spokój emocjonalny, to dziecko ma pełne prawo - jako członek rodziny - orientować się, w czym rzecz. Nie zgrywajmy zatem przed nim Carringtonów i nie podawajmy wymyślonych i, naszym zdaniem, lepszych tłumaczeń. Nie mówmy: "A bo w hotelach to za duży tłok jest", "Najlepiej to jest nad naszym jeziorkiem, w naszym lesie". Nie róbmy takich rzeczy, bo to oszukiwanie dziecka - podkreśliła w rozmowie z Szymonem Kępką.

Uciec od "łatki przegrywów"

W ocenie gościni TOK FM, "nie można też zaskakiwać dzieci taką wieścią". - Najgorsze, co można w tej sytuacji zrobić, to do ostatniej chwili udawać, że problemu nie ma. W myśl zasady: "Trudno, poinformujemy dziecko, jak już wakacje się zaczną". Rodzice muszą przemyśleć to, w jaki sposób je o tym poinformować. Przy czym dużo w tym kontekście zależy od wieku dziecka, jego temperamentu i charakteru - dopowiedziała.

Zastrzegła przy tym, że im dziecko starsze, tym może się to okazać łatwiejsze. - I tak np. nastolatkowi łatwiej jest wśród rówieśników rzucić luźnym tonem: "O w tym roku nasza rodzina czy ja to nigdzie nie wyjeżdżamy, bo właśnie robimy remont w mieszkaniu". To w miarę optymalny powód, nie przypisujący danej rodzinie łatki przegrywów. Tym bardziej, że dzieci chcą, żeby rówieśnicy postrzegali ich i ich rodziny jako ludzi sukcesu - podkreśliła.

- A jak nie wpadać w poczucie winy, jako rodzic, że nie udało się dowieźć wymarzonych wakacji? - chciał też wiedzieć prowadzący.

Zdaniem psycholożki bardzo ważne jest, "żebyśmy sami znaleźli argumenty przemawiające za tym, że wakacje bez wyjeżdżania też mogą być odpoczynkiem i mogą mieć sens". - Co nie mniej ważne chodzi też o to, żebyśmy potem dzieciom potrafili te argumenty przekazać. A najlepiej udowodnić im, że można atrakcyjnie i z korzyścią dla zdrowia spędzić wakacje bez dużych pieniędzy. Jak? Np. wyszukując różne rzeczy w pobliżu miejsca zamieszkania. Tym bardziej, że w każdym kącie Polski organizowane są albo całkowicie darmowo, albo za niewielkie pieniądze, atrakcyjne sposoby spędzenia czasu. Zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych - skwitowała w TOK FM.

Pociąg do Chorwacji to hit czy kit? Ekspert wskazuje na problem w PKP. 'Tego się boję'