"Jesteśmy tylko początkiem!". Mer Kijowa Witalij Kliczko ostrzega kraje bałtyckie przed agresją Putina

Na dzień przed wizytą kanclerza Olafa Scholza na Ukrainie mer Kijowa, Witalij Kliczko, zaapelował do Niemiec i świata o wsparcie dla Ukrainy. - Na Ukrainie jesteśmy przygotowani na najgorsze, świat musi nas teraz wesprzeć! - powiedział w rozmowie z gazetą "Bild am Sonntag". Dodał, że "Putin aspiruje do roli światowej potęgi, a po Ukrainie nadejdzie czas na kraje bałtyckie".
Zobacz wideo

- Putin aspiruje do roli światowej potęgi, a Zachód powinien wiedzieć, że po Ukrainie nadejdzie czas na kraje bałtyckie. Jesteśmy tylko początkiem! Kiedy Olaf Scholz i inni przywódcy rozmawiają teraz z Władimirem Putinem, powinni mu powiedzieć jasno, że cały nasz kraj będzie bronił się przed atakiem i będą tego poważne konsekwencje - powiedział mer Kijowa Witalij Kliczko.

Od tygodni wojska rosyjskie koncentrują się przy granicy z Ukrainą. W piątek doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan powiedział, że istnieje znaczące ryzyko, że do ataku na Ukrainę dojdzie jeszcze przed końcem igrzysk olimpijskich w Pekinie 20 lutego. Sullivan podkreślił, że amerykański wywiad nie ma informacji na temat tego, czy rosyjski prezydent Władimir Putin podjął już decyzję o wznowieniu agresji przeciwko Ukrainie. Dodał jednak, że ryzyko inwazji rośnie wraz z napływem kolejnych sił u granic Ukrainy.

Z kolei w sobotę portal Politico napisał, powoławszy się na trzy niezależne źródła we władzach USA, Wielkiej Brytanii i Ukrainy, że do inwazji rosyjskiej mogłoby dojść w środę 16 lutego. Wcześniej miałoby dojść do cyberataków.

DOSTĘP PREMIUM