Orban największym sojusznikiem Putina w UE? "Będzie wkładał kij w szprychy"
Sympatia Viktora Orbana dla Władimira Putina od dawna nie jest tajemnicą. Panowie spotykają się regularnie, Rosja wspiera władze w Budapeszcie np. w postaci pożyczki w wysokości 10 mld euro, na rozbudowę elektrowni jądrowej Paks. A rozbudowę prowadzi... koncern rosyjski. Ostatnie spotkanie premiera Węgier i prezydenta Rosji odbyło się ledwie na początku lutego.
Przedstawiciele władz węgierskich powtarzali też, że nie wyślą żołnierzy ani broni do Ukrainy. Sam Orban stwierdził też, że Węgry muszą się trzymać z daleka od rosyjsko-ukraińskiego konfliktu.
"Tymczasem w węgierskiej TV publicznej alternatywna rzeczywistość: celem Rosji jest ustanowienie w Kijowie neutralnego rządu, Zełenski jest nieodpowiedzialny, że rozdaje ludziom broń, to Ukraina prawie wywołała wojnę światową..." - napisała na Twitterze analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Veronika Jóźwiak, komentując program węgierskiej telewizji.
twitter.com/status/1497305079250145283
Jak przypomniał w TOK FM prof. Bogdan Góralczyk, szybko po zaatakowaniu Ukrainy przez Rosję Budapeszt pokazał swój kurs. - Mieliśmy to stanowisko nieszczęsne, że była próba odłączenia Rosji od systemu SWIFT i, jak wiemy Niemcy, Cypr, Włochy i Węgry właśnie się nie zgodziły na to. W tym sensie (Orban) będzie wkładał kij w szprychy - mówił politolog i sinolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Ekspert dodał, że "Orban jest jedną z sił sprawczych, która chce zawiązać sojusz sił eurosceptycznych, mówiąc delikatnie".
Włochy zgodziły się na odłączenie Rosji od systemu bankowego SWIFT
"Zachód w rozsypce". Orban stawia na Wschód i... Trumpa
Prof. Góralczyk wskazał, że stanowisko węgierskie jest zgodne z już ponad 10-letnią strategią Viktora Orbana - tzw. "otwarcia na Wschód". - Orban chce współpracować ze Wschodem, czy to będzie Władimir Putin, czy Xi Jinping, czy to będą przywódcy Kazachstanu, czy Azerbejdżanu. Dlatego, że uznał, że Zachód jest w rozsypce - wyjaśniał w rozmowie z Karoliną Głowacką.
Gość TOK FM przypomniał, że na Węgrzech trwa obecnie kampania wyborcza. Wybory odbędą się już 3 kwietnia. Może to mieć znaczący wpływ na retorykę Orbana, który po raz pierwszy jest tak bliski utraty władzy. Bo ma za rywala blok zjednoczonej opozycji.
- Orban trochę czuje się zagrożony, w efekcie sprowadza nawet samego Donalda Trumpa, który ma go wspierać, na specjalnym wiecu pod koniec marca. Nie wiem, czy to będzie atut, czy w obecnej sytuacji zgrana karta - przyznał prof. Góralczyk.
Węgry miejscem rozmów pomiędzy Ukrainą a Rosją? "Zadzwoniłem do swojego kolegi"
Polski rząd chciał, żeby Warszawa była miejscem przyszłych rozmów między władzami Ukrainy i Rosji, Dziś władze Węgier poinformowały, że chcą, aby takie rozmowy odbyły się w Budapeszcie. Propozycję złożył szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto. Węgrzy mają mocne atuty w ręku...
- Zadzwoniłem do swojego kolegi (szefa dyplomacji rosyjskiej) Siergieja Ławrowa i zaproponowałem mu, żeby te rozmowy przeprowadzono w Budapeszcie. Budapeszt może być bezpiecznym miejscem zarówno dla delegacji rosyjskiej, jak i ukraińskiej. Tę propozycję przedstawiłem także ukraińskiemu rządowi - oznajmił Szijjarto w nagraniu opublikowanym na Facebooku. Jak powiedział, jak dotąd żadna ze stron nie odrzuciła tego pomysłu.
twitter.com/status/1497474274281414656
Jak przypomniał Dominik Hejj, politolog specjalizujący się w tematyce węgierskiej, węgierski minister jest kawalerem orderu przyznanego przez Putina, który odebrał 30 grudnia 2021 z rąk Siergieja Ławrowa.