Turcja otwiera drzwi do NATO przed Szwecją i Finlandią. Ekspert ostrzega: Gra będzie toczyła się dalej

Turcja zgodziła się poprzeć członkostwo Szwecji i Finlandii w NATO. Ale - jak ocenił w TOK FM Adam Michalski - "Turcja ma nadal mocną kartę, by spowalniać czy blokować proces akcesji".
Zobacz wideo

Turcja zgodziła się poprzeć członkostwo Finlandii i Szwecji w Sojuszu Północnoatlantyckim. Przełom nastąpił po podpisaniu przez te trzy kraje wspólnego memorandum na rzecz "rozszerzenia pełnego poparcia przeciwko zagrożeniom dla ich bezpieczeństwa".

Jak mówił w TOK FM Adam Michalski z Ośrodka Studiów Wschodnich, w dokumencie zapisano rzeczy, o które Turcja walczyła już od dłuższego czasu. Wśród nich wymienił m.in.: rozszerzenie listy ugrupowań terrorystycznych. - Poza Pracującą Partią Kurdystanu (PPK), są to też podobne partie, które operują w północnej Syrii. Co ciekawe jest też organizacja FETO, którą Erdogan oskarża za przeprowadzenie nieudanego puczu w 2016 roku - wyjaśnił w rozmowie z Filipem Kekuszem. - To bardzo duże zwycięstwo Turcji. Po raz pierwszy na agendę NATO-owską trafiła nie tylko partia PPK, ale też inne, podobne ugrupowania - dodał.

Zdaniem eksperta memorandum jest też o tyle istotne, że mówi także o "współpracy w dziedzinie obronności i zbrojeniówki tureckiej, fińskiej i szwedzkiej". Co więcej, jak zauważył gość Popołudnia TOK FM, "pomoc będzie świadczona w ramach wewnętrznej struktury NATO-wskiej, która ma zrzeszać sojuszników z UE i spoza UE".  - A to pokazuje też, że doszło do zniesienia domniemanego embarga na eksport broni z państw unijnych do Turcji - powiedział Michalski, podkreślając, że "Ankara faktycznie wynegocjowała dużo". 

"Memorandum nie jest wiążące"

Zgodnie z zawartym z Turcją porozumieniem, Szwecja i Finlandia "zajmą się też nierozstrzygniętymi tureckimi wnioskami o deportację czy ekstradycję". Państwa te utworzą również "bilateralny ramy prawne" ułatwiające proces ekstradycji i wzmacniające wzajemną współpracę oraz nie będą wspierać organizacji YPG/PYD (organizacji syryjskich Kurdów oskarżanych przez Ankarę o bycie częścią PPK).

Dziennikarz TOK FM pytał swojego gościa, czy władze Szwecji nie poszły na zbyt daleko idące ustępstwa wobec Ankary. Ekspert z OSW ocenił, że władze Turcji oraz państw skandynawskich mogą mieć zupełnie inny sposób interpretowania zapisów porozumienia.  - Niedomówienia dają możliwość rozgrywania tych kwestii. Nie tylko przez Ankarę, ale też przez Szwecję i Finlandię. Poza tym i samo memorandum nie jest wiążące. Turcja ma nadal mocną kartę, by spowalniać czy blokować proces akcesji - podkreślił.

Ewentualne doprecyzowywanie zapisów - zdaniem gościa Popołudnia Radia TOK FM - byłoby na rękę Ankarze. Dlatego, że - jak wyjaśnił - w takim wypadku nie tylko przyszli nowi członkowie NATO ze Skandynawii, ale "wszystkie państwa NATO-wskie wsparłyby Turcję w walce z ugrupowaniami kurdyjskimi, terrorystycznymi".

- Jak na razie jest to tylko na papierze i ten papier nie ma specjalnej wagi. Oprócz bycia zarysem pewnych ustaleń - uznał ekspert z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Finlandia i Szwecja cenne dla NATO

Przy analizowaniu zgody Turcji na akcesję Finlandii i Szwecji nie można pominąć wątku innych państw NATO. Adam Michalski uważa, że gdyby członkowie Sojuszu mieli wątpliwości dotyczące postulatów Ankary, to zapewne nie byłaby to tajemnica. Ale wobec wojny w Ukrainie "o wiele ważniejszą kwestią jest, by mieć Szwecję i Finlandię w strukturach NATO", niż ewentualne spory dotyczące tego, czy zgadzamy się na żądania Turcji dotyczące ścigania członków ugrupowań kurdyjskich.

A przecież nie można zapominać, że przez lata przedstawiciele Zachodu - z USA na czele - wspierali np. syryjskich Kurdów. Co w tej sytuacji?  - Turcja będzie szła na całość, ale nie aż tak, by blokować akces Szwecji i Finlandii. Gra będzie toczyła się dalej  - przekonywał gość TOK FM.

Jak doprecyzował, Turcja w obecnej sytuacji też nie zależy na zaognianiu sytuacji, bo wchodząc w otwarty konflikt z Zachodem, "stałaby się bardziej uzależniona od Rosji". - Za to spodziewałbym się, że podczas przystępowania Szwecji i Finlandii do struktur NATO-wskich Turcja może zażyczyć sobie, by w komunikacie akcesyjnym padła zwrotka, że powiększenie NATO nie odbędzie się kosztem interesów narodowych Turcji, a przede wszystkim kosztem jej bezpieczeństwa - podsumował Michalski w rozmowie z Filipem Kekuszem.

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.

Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM