Śnięte ryby w Odrze. Niemieckie władze zalecają mieszkańcom ostrożność. Policja rozpoczęła śledztwo
Niemieckie władze - poza unikaniem kontaktu z wody z Odrą oraz rezygnacja z jedzenia ryb złowionych w rzece - zalecają też, by wody z rzeki nie używać do pojenia bydła i nawadniania upraw.
Jak dotąd nie ma wiarygodnych informacji o przyczynach i stężeniu zanieczyszczeń na poszczególnych odcinkach rzeki - podało miasto Frankfurt nad Odrą. Władze badają tło sprawy - pisze "FAZ".
Urząd policji kryminalnej Brandenburgii prowadzi śledztwo w sprawie śniętych ryb w Odrze. Rzeczniczka komendy policji w Poczdamie powiedziała w czwartek, że pobrano próbkę wody i jest ona badana.
"Sygnalizowaliśmy problem śniętych ryb w Odrze 31 lipca"
W sprawie zanieczyszczenia Odry wędkarze i aktywiście alarmowali już kilkanaście dni temu. Ale polskim służbom do tej pory nie udało się ustalić, co doprowadziło do katastrofy. Wędkarze alarmują, że do tej pory wyłowili z Odry co najmniej kilka ton śniętych ryb. Alarmują o ogromnym zanieczyszczeniu rzeki.
Prezes oddziału wrocławskiego Ratownictwa Wodnego Rzeczypospolitej Sławomir Kitlas w rozmowie z PAP poinformował, że członkowie stowarzyszenia patrolujący Odrę na odcinku Ratowice-Czernica zauważyli duże okazy śniętych ryb 31 lipca. Według jego relacji informacje o śniętych rybach miała wcześniej Państwowa Straż Rybacka, zawiadomione też zostały inne służby.
- Opublikowaliśmy post na naszym profilu z tą informacją; później zaczęły się tam pojawiać informacje od mieszkańców o chorujących psach i to był już efekt skażenia wody w rzece - powiedział Kitlas. Jak podkreślił, na dolnośląskim odcinku Odry nadal zalegają śnięte ryby: "Są w zakolach rzeki oraz w zbiornikach Bajkał czy Czernica".
Posłuchaj: