Kolejne wybuchy na Krymie. "Płonie rosyjska jednostka wojskowa"

"Płonie rosyjska jednostka wojskowa w rejonie dżankojskim na okupowanym Krymie" - poinformował we wtorek przewodniczący Medżlisu Tatarów Krymskich Refat Czubarow. Rosyjskie media potwoerdziły, że doszło do wybuchu.

Jak przekazał przewodniczący Medżlisu Tatarów Krymskich Refat Czubarow w mediach społecznościowych: "Trafiono w skład amunicji w jednostce wojskowej orków (Rosjan - PAP) we wsi Kalay (obecnie Azow) w rejonie dżankojskim".  "Odgłosy eksplozji rozchodziły się po stepie" - dodał. 

Rosyjskie media potwierdzają, że doszło do wybuchu. Jak poinformowała RIA Novosti, do wybuchu doszło ok. 6, ale cały czas słychać detonacje. Według rządzącego Krymem do rosyjskiej aneksji Serhija Aksionowa, w wybuchu ucierpiały dwie osoby.

Atak na rosyjskie lotnisko na Krymie

Przed tygodniem doszło do ostrzału rosyjskiej bazy lotniczej w Nowofedoriwce na terenie okupowanego przez Rosjan od 2014 Krymu, w wyniku którego zniszczono kilka samolotów. Według wyliczeń ukraińskiego wydania "Forbesa" zniszczono sprzęt wart 650-850 mln dolarów.

Władze w Kijowie nie wzięły odpowiedzialności za wtorkowy ostrzał obiektu, lecz sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy podał, że tego dnia przeciwnik stracił dziewięć samolotów. 10 sierpnia amerykański dziennik "Washington Post" podał, że ataku na bazę rosyjskich sił powietrznych dokonały ukraińskie siły specjalne.

DOSTĘP PREMIUM