Wołodymyr Zełenski w USA jak Churchill po Pearl Harbour? "Może użyć moralnego szantażu"

Joe Biden zaprosił Wołodymyra Zełenskiego do Waszyngtonu, bo chce pokazać Kremlowi, że pomoc Ukrainie "nie jest tylko chwilową zachcianką", a ukraiński prezydent to zaproszenie przyjął, by przypomnieć o wojnie i użyć moralnego szantażu - uważa amerykanista, prof. Radosław Rybkowski. W środę ukraiński prezydent po raz pierwszy od wybuchu wojny, wyjechał za granicę, by złożyć wizytę swojemu najważniejszemu sojusznikowi.
Zobacz wideo

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski wyruszył w środę z wizytą do USA. Jej celem jest wzmocnienie zdolności obronnych jego kraju. W trakcie wizyty spotka się z prezydentem Joe Bidenem i będzie przemawiał w amerykańskim Kongresie. Jest to pierwsza zagraniczna podróż prezydenta Ukrainy od lutowej inwazji Rosji.

Dlaczego postanowił on udać się właśnie do Waszyngtonu? Zdaniem prof. Radosława Rybkowskiego powód jest prosty. - Stany Zjednoczone są w tym momencie najważniejszym, najwytrwalszym, najpotężniejszym i najbardziej zaufanym partnerem dla Ukrainy - mówił w TOK FM wykładowca z Instytutu Amerykanistyki Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Według eksperta zaproszenie Bidena skierowane do Wołodymyra Zełenskiego jest "dowodem na to, że wsparcie udzielane Ukrainie nie jest tylko chwilową zachcianką". - To jest bardzo jasny i wyraźny sygnał dla Federacji Rosyjskiej i Putina, że Stany Zjednoczone wspierały, wspierają i będą wspierać Ukrainę - mówił prof. Radosław Rybkowski.

"Zełenski w USA pokaże, że Ukraińcy stanęli w pierwszym szeregu walki o demokrację"

Wyraźne są również intencje prezydenta Ukrainy. Jak stwierdził prowadzący audycję Filip Kekusz, Zełenski musi pojawić się w Waszyngtonie, by przypomnieć Amerykanom o wojnie, a jego przemówienie, być może będzie przypomnieniem dla całego Kongresu, by nadal pomagać Ukrainie.

Gość TOK FM w odpowiedzi przypomniał o postawie Republikanów, która przyniosła im większość w Izbie Reprezentantów w niedawnych wyborach połówkowych. - Republikanie wielokrotnie dosyć krytycznie wypowiadali się o pieniądzach dla Ukrainy. Momentami pojawiały się głosy, żeby to kontrolować i ograniczać. W tej sytuacji Zełenski użyje rodzaju moralnego szantażu, ale i pokaże, że Ukraińcy walczą o demokrację - nie tylko u siebie, ale i o demokrację w ogóle. Że stanęli w pierwszym szeregu i przyjmują ciosy - tłumaczył profesor.

Symbole "równie kluczowe jak racjonalne argumenty"

Filip Kekusz przytoczył na antenie TOK FM słowa amerykańskiego dziennikarza Stephena Collinsa, który na portalu CNN napisał, że wizyta Zełenskiego przypomina wizytę Winstona Churchilla w Waszyngtonie kilka dni po ataku na Pearl Harbor w 1941 roku. - Było to scementowanie sojuszu, który wygrał II wojnę światową i potem budował powojenny demokratyczny ład - uważa Collins.

Prof. Radosław Rybkowski widzi to podobieństwo, chociaż, jak podkreślił, możliwości działania Imperium Brytyjskiego były wtedy zdecydowane większe, niż możliwości Ukrainy w 2022 roku. - Z drugiej strony, co istotne i co pokazuje nam rzeczywiste podobieństwo, chodzi o cementowanie sojuszu, a także o symbole i sposoby opowiadania, które poruszą bardziej serca niż rozumy. Przemówienie przed Kongresem i wypowiedź dla amerykańskich mediów to dla Zełenskiego doskonała okazja. Jego przygotowanie jako aktora może okazać się bardzo przydatne i potrzebne. To równie kluczowe jak racjonalne argumenty. Tego wszystkiego nie da się powiedzieć z bunkra w Kijowie – zwrócił uwagę amerykanista. 

Patrioty dla Ukrainy. "To powinno mieć działanie odstraszające"

Biały Dom poinformował, że podczas wizyty Zełenskiego w Waszyngtonie ogłoszony zostanie pakiet pomocy wojskowej o wartości 2 mld dolarów, obejmujący m.in. baterię systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego Patriot. Szkolenie z obsługi tej broni ma odbyć się w Niemczech.

- To głos skierowany do Putina, że Stany Zjednoczone dają Ukrainie coraz nowocześniejsze technologie. Patrioty świadczą o tym, że będą dostarczali coraz lepszy i skuteczniejszy sprzęt, co powinno mieć działanie odstraszające wobec Federacji Rosyjskiej – ocenił prof. Rybkowski w rozmowie w TOK FM.

Wspólna konferencja prasowa prezydentów Joe Bidena i Wołodymyra Zełenskiego planowana jest na późny wieczór czasu polskiego.

TOK FM PREMIUM