"Rosja chce sobie kupić czas". Ekspertka ostro o propozycji Putina
Reuters poinformował w piątek, że jeśli aktualna linia frontu zostanie potraktowana jako nowa rosyjsko-ukraińska granica, to Władimir Putin jest gotowy do rozmów o zawieszeniu broni. Taki scenariusz potwierdziły agencji cztery niezależne źródła zbliżone do prezydenta Rosji. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow skomentował te doniesienia, mówić, że Rosja zawsze jest otwarta na dialog i nie chce stanu "wiecznej wojny".
"Rosja chce kupić sobie trochę czasu"
Nad doniesieniami agencji Reutera w audycji "TOK360 - Podsumowanie Dnia" pochyliła się zaznajomiona w tematyce wschodniej Natalia Kusa. Doktorka z poznańskiego Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM przyznała, że "w pewnym momencie można było się spodziewać pojawienia się zapowiedzi o zawieszeniu broni". Podkreśliła jednak, że - jak sama nazwa wskazuje - byłoby to jedynie zawieszenie konfliktu, a ku temu Rosja ma co najmniej kilka powodów. Jednym z nich jest mentalne wyczerpanie obywateli trwającymi ponad dwa lata walkami. - Społeczeństwo jest coraz bardziej zniecierpliwione i coraz mniej chętne na wysyłanie swoich kolejnych synów, ojców czy mężów na wojnę - zauważyła Kusa.
POSŁUCHAJ AUDYCJI:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Inną z przyczyn jest chęć wzmocnienia armii, by po przerwie ponownie uderzać na Ukrainę. - Rosja próbuje sobie kupić trochę czasu, żeby odbudować swój potencjał wojskowy - przyznała ekspertka. Jak zaznaczyła, najistotniejszym motywem propozycji zawieszenia broni są naciski, jakie mogłyby mieć miejsce ze strony Zachodu wobec Kijowa. - To takie sondowanie, czy pojawi się tak upragniona przez Putina presja na Ukrainę po to, żeby się zgodzić na ustępstwa - powiedziała gościni Adama Ozgi.
Putin gotowy zawiesić broń, ale na warunkach Rosji
Ekspertka zauważyła, że jeśli rzeczywiście doszłoby do rozmów pokojowych między Rosją a Ukrainą, musiałyby odbyć się pod dyktando Putina. - Nie chce rozmawiać na warunkach zachodnich, nie chce rozmawiać w zachodniej przestrzeni, uważa przecież Zachód i NATO również za agresora - przypomniała gościni TOK FM. Podkreśliła, że putinowscy propagandyści wciąż tworzą narrację, że to właśnie Ukraina i jej sojusznicy nie pozwalają Rosji przystąpić do negocjacji ws. zawieszenia broni.
- Wszystkie komunikaty płynące z Kremla oficjalnie mówiły o tym, że przecież Rosja zawsze jest otwarta na dialogi, na pokój - zaznaczyła Kusa, nawiązując tym samym do piątkowej wypowiedzi Pieskowa. Stwierdziła, że jeśli Putin zasiądzie do rozmów pokojowych, to "na pewno nie będzie chciał tego robić na warunkach Zachodu".