Atak na szpital dziecięcy w Kijowie to desperacki krok Putina? "Traci siły"
- Poniedziałkowy zmasowany rosyjski atak rakietowy na ukraińskie miasta to paradoksalnie dowód na dążenie Rosji do rozejmu - stwierdził w TOK FM komandor porucznik rezerwy, ekspert portalu Defence24.pl, Maksymilian Duda. Jego zdaniem Putin robi w tej chwili wszystko, zarówno przy pomocy wojska, jak i dyplomatycznie, żeby pokazać, że jest silny, a pokój jest wszystkim potrzebny. - Jeżeli nie, to Ukraina będzie odnosiła coraz większe straty - tak gość audycji "TOK360 - Podsumowanie dnia" tłumaczył sposób myślenia dyktatora.
To jest biznes
- W rzeczywistości jest zupełnie inaczej - Duda tłumaczył, że Putin traci siły.
- Nie chodzi o ludzi, bo on ma zasoby ludzkie bardzo duże, ale o sprzęt - powiedział. Jego zdaniem Rosja sprzętu ma coraz mniej i stąd tak mocne dążenie do rozejmu, który będzie miał na celu tylko jedno. Odzyskanie sił przed dalszą agresją.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Ekspert zaznaczył, że Rosja może odzyskać siły na dwa sposoby. Samodzielnie je odtwarzając, czyli budując nowe czołgi i samoloty, choć jest to raczej mało prawdopodobne. Albo drugą drogą, czyli przy pomocy Chin, a także Indii. - To jest biznes - stwierdził bezceremonialnie rozmówca Filipa Kekusza. Zauważył, że jeśli Putin dzięki takim atakom jak ten poniedziałkowy wymusi rozejm, to wtedy będzie miał zielone światło na kupowanie uzbrojenia za granicą. I to zrobi.
- Najpierw w Chinach, a potem być może w Indiach - przekonywał Duda. Uważa, że wskazówką nakierowującą na takie rozwiązanie jest wzmocnienie działań dyplomatycznych Chin w kierunku Białorusi. Mają one pokazać, że współpraca jest możliwa.
Wojna na nowo
Zdaniem eksperta poniedziałkowy atak to na swój sposób zawoalowane działanie mające zademonstrować siłę Rosji. Siłę, która tak naprawdę nie istnieje. Stąd potrzeba zdobycia dodatkowej broni, którą łatwiej byłoby zdobyć podczas rozejmu. A potem ponownie zaatakować.
Atak Rosji na szpital dziecięcy na Ukrainie. Generał ostrzega. 'To może być początek'
- Putin dozbroiłby się z krajami, które teraz nie mają takiej możliwości - wyjaśniał Duda. Jeśli dojdzie do rozejmu, do którego dążą niektórzy europejscy politycy (przykładem Orban i jego ostatnie działania), zmieni się sytuacja. Skoro Rosja doprowadziłaby do pokoju, to pewnie trzeba by było znieść część sankcji.
- Ale ten pokój będzie krótkotrwały i my będziemy musieli później zacząć tę wojnę na nowo - przekonywał gość TOK FM. Jego zdaniem kolejna odsłona wojny będzie wtedy w dużej mierze polegać na walce przeciwko sprzętowi z Chin.
Chiny prawdopodobnie ten sprzęt chętnie przekażą. - To byłyby ogromne kontrakty, dlatego że Rosja potrzebuje ogromnej ilości sprzętu - tłumaczył Duda, dodając, że Rosja mnóstwo sprzętu już straciła podczas wojny w Ukrainie. I jego zdaniem swoim przemysłem nie jest w stanie tego zrekompensować - potrzebuje zakupów, ale jak na razie te zakupy nie są możliwe - spuentował.