Czy Kamala Harris może wygrać z Trumpem? "Już widzimy dużo deepfake'ów"
Kamala Harris rozpoczęła w poniedziałek kampanię prezydencką. Wiceprezydenta USA nazwala Donalda Trumpa 'drapieżnikiem' i 'oszustem' . Harris to faworytka wyścigu o nominację Demokratów, po niedzielnej rezygnacji Joe Bidena.
Poparcie dla Kamali Harris deklaruje przynajmniej 2579 demokratycznych delegatów. Do otrzymania nominacji prezydenckiej Demokratów wystarcza 1976 głosów.
Wybory w USA. Gdzie Harris musi szukać głosów?
W przedwyborczych sondażach od słynnej debaty telewizyjnej prowadzi Trump. Kamala Harris do tej pory w sondażach popularności nie miała oszałamiających wyników.
Gdzie wiceprezydenta może szukać poparcia, głosów wyborców? Jak mówiła w "Poranku Radia TOK FM" prof. Magdalena Wojcieszak, szansą dla Kamali Harris jest zmobilizowanie tych wyborców, którzy nadal nie są zdecydowani, czy pójdą głosować w listopadowych wyborach. - Bo Trumpistów, którzy zaklejają sobie ucho, na pewno nie da się przekonać do czarnej kobiety azjatyckiego pochodzenia - mówiła w rozmowie z Jackiem Żakowskim socjolożka z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis i Uniwersytetu Warszawskiego.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Zdaniem gościni TOK FM głosować na Harris mogą kobiety, które być może są bardziej konserwatywne i skłaniają się stronę Republikanów, ale ważna jest dla nich sprawa praw reprodukcyjnych kobiet. A tu, jak podkreśliła, Kamala Harris ma od wielu lat bardzo mocną pozycję. - Widzę też duże możliwości, by jej kampania mogła zmobilizować młode osoby, które nie czuły się reprezentowane ani przez Joe Bidena, ani nie czują się teraz reprezentowane przez Donalda Trumpa - dodała prof. Wojcieszak.
Polka naraziła się Rosjanom. Ujawnia okrutny 'eksperyment' Putina
Kampania strachu w USA?
Naukowczyni podkreśliła, że dla wyborców niezdecydowanych, osób, które trzymają się z dala od polityki, ważniejsze od merytorycznych argumentów są emocje. - I na pewno Trump będzie mobilizował strachem związanym z imigracją. Kamala Harris miała się zająć wzmocnieniem południowej granicy USA, więc będą ataki, że jej to nie wyszło - oceniła gościni TOK FM. Także Harris wykorzysta zapewne w kampanii strach. Jak wyjaśniła rozmówczyni Jacka Żakowskiego, chodzi o zaostrzane w USA przepisy dotyczące aborcji.
- Nie wiem, czy tylko populizmem można wygrywać wybory, ale wystarczy posłuchać Trumpa, który mówi na poziomie drugiej-trzeciej klasy szkoły podstawowej i mobilizuje miliony osób - wskazała. Dlatego rywalka Trumpa będzie musiała krótko i jasno odpierać ataki.
Kolejnego odcinka 'gry o tron' nie będzie. To główny powód rezygnacji Bidena
Prof. Wojcieszak zwróciła też uwagę na rolę mediów społecznościowych, internetu w trwającej kampanii. Już widzimy dużo deepfake'ów z Kamalą Harris, z Bidenem, które pojawiły się zaledwie w ciągu 48 godzin. Będzie to na pewno bardzo ciekawa i nowa kampania - uważa gościni "Poranka Radia TOK FM".