Największa tragedia od czasów zamachu terrorystycznego w Madrycie. "Hiszpanie są w szoku"
Na wschodzie Hiszpanii, przede wszystkim w prowincji Walencja, trwają poszukiwania osób zaginionych po gwałtownych powodziach, które nawiedziły tę część kraju we wtorek i środę, powodując ponad 100 ofiar śmiertelnych.
- W Hiszpanii została ogłoszona trzydniowa żałoba narodowa ze względu na tak dużą liczbę ofiar. Jeśli mogę to do czegoś porównać to do 2004 roku, kiedy miały się odbyć wybory parlamentarne i doszło do zamachu terrorystycznego na stacji Atocha. Liczba ofiar jest bardzo podobna. Zatem ogłoszenie tej trzydniowej żałoby narodowej z pewnością jest działaniem po części symbolicznym - mówiła w "Popołudniu Radia TOK FM" prof. Małgorzata Myśliwiec z Uniwersytetu Śląskiego.
Jak dodała, w Hiszpanii panuje przerażenie, a hiszpańska prasa pisze, że z taką skalą zjawiska nie mierzono się nigdy.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Powódź w Hiszpanii. Będą konsekwencje dla rządzących?
Prowadzący audycję Adam Ozga zwrócił uwagę, że po wspomnianym zamachu terrorystycznym w 2004 r., konserwatyści stracili władzę na rzecz lewicy. Czy i tym razem może to wpłynąć na rząd w Hiszpanii?
- Nie wyciągałabym tutaj tak dalekich wniosków. Hiszpania w zeszłym roku przeprowadziła wybory parlamentarne. A zatem nie jesteśmy w okresie wyborczym, więc na pewno pod tym względem rząd może być spokojny. Choć oczywiście pamiętajmy, że jest to rząd mniejszościowy, rządzący przy wsparciu mniejszości narodowych. W związku z tym na pewno nie jest to sytuacja bardzo stabilna - oceniła prof. Myśliwiec.
Jak podają hiszpańskie media, mieszkańcy regionów, które ucierpiały przez powodzie, zarzucają władzom niepoinformowanie ich na czas o zagrożeniu.
- Tutaj mamy do czynienia ze zjawiskami naturalnymi i myślę, że niezależnie od tego, kto w tej chwili nie znajduje się u steru rządu zarówno centralnego, jak i rządów regionalnych, nie mógł sobie inaczej z tym, co się wydarzyło poradzić - wskazała ekspertka.
Zdaniem gościni TOK FM konsekwencje polityczne może mieć próba wyjścia z tej sytuacji i udzielane przez władze wsparcie dla poszkodowanych. - Mówi się o pomocy dla osób dotkniętych tymi zjawiskami atmosferycznymi. Więc na pewno działanie władz, zarówno centralnych, jak i regionalnych, będą oceniane - powiedziała prof. Myśliwiec.
Jak jednak dodała, na czas rozliczeń politycznych jeszcze musimy chwileczkę poczekać. - W tej chwili trwa usuwanie szkód i skutków wczorajszych wydarzeń. Natomiast Hiszpania w ogóle zmaga się z politycznym problemem decyzji politycznych związanych ze zmianami klimatycznymi - podkreśliła.
- Na razie Hiszpania jest w szoku. Obywatele liczą straty i próbują sobie z tą trudną sytuacją poradzić. Na rozliczenia na pewno przyjdzie jeszcze czas. I być może wtedy ta surowa ocena polityczna zostanie obecnie rządzącym wystawiona - podsumowała rozmówczyni Adama Ozgi.