,
Obserwuj
Świat

Dlaczego Amerykanie postawili na Donalda Trumpa? "To będą ciekawe lata"

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
06.11.2024 07:31
- Wielu Amerykanów uznało, że Donald Trump - jako mężczyzna - będzie przywódcą lepszym i silniejszym na trudne czasy. I to, co Kamala Harris proponowała, czyli spokój i kontynuację, nie zostało docenione - mówiła w TOK FM politolożka prof. Paulina Materna, komentując pierwsze wyniki wyborów prezydenckich w USA.
|
|
fot. Alex Brandon / AP Photo

W Stanach Zjednoczonych cały czas trwa liczenie głosów w wyborach prezydenckich. Na ten moment Donald Trump może liczyć na 246 głosów elektorskich, a Kamala Harris na 210 głosów. - Wygląda na to, że jesteśmy bardzo blisko tego, że wygra Donald Trump. Teraz przewidywania pokazują, że zdobędzie aż 302 głosy elektorskie - powiedziała w "Pierwszym Programie" w TOK FM prof. Paulina Matera, politolożka z Uniwersytetu Łódzkiego.

Ekspertka podkreśliła, że "sporo głosów jest jeszcze do policzenia", chociażby w kluczowej Pensylwanii, gdzie uzyskać można aż 19 głosów elektorskich. - Na razie Pensylwania bardziej skłania się ku Trumpowi. Nie sprawdziło się też, że Iowa może się przechylić na stronę Harris, a mogło to być pewnym gamechangerem, więc na razie wszystko wskazuje na Donalda Trumpa - mówiła gościnii Wojciecha Muzala.

AP: Donald Trump prezydentem USA

Wybory w USA. Sondaże się nie sprawdziły

Prof. Krzysztof Wasilewski - politolog z Politechniki Koszalińskiej - zwrócił uwagę, że przedwyborcze sondaże, dające przewagę Kamali Harris, okazały się złudne i zbyt optymistyczne dla Demokratów. - Jeśli nic się nie zmieni, Donald Trump będzie mógł za kilkanaście godzin ogłosić, że jest kolejnym prezydentem USA - stwierdził amerykanista.

W jego ocenie Republikanie i sam Trump lepiej odczytali nastroje społeczne. Gość TOK FM zwrócił też uwagę na wybory do Kongresu, gdzie również wyraźną przewagę mają właśnie Republikanie. - Zapowiadają się lata ich zdecydowanej dominacji, więc to będą ciekawe lata - powiedział.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Wybory w USA. Co zdecydowało o przewadze Trumpa?

Dlaczego Trump, wbrew sondażom, osiągnął tak dobry wynik? Prof. Matera zwróciła uwagę na kilka kwestii. - Przede wszystkim starał się powiązać Kamalę Harris z Bidenem, a Joe Biden ma bardzo słabą ocenę swojej prezydentury. Wielu amerykanów twierdziło, że teraz żyje im się gorzej niż za Trumpa, jeśli chodzi o sprawy ekonomiczne. Postrzegano Trumpa jako przywódcę, który sobie lepiej poradzi z problemami amerykańskiej gospodarki - mówiła.

- Poza tym myślę, że wielu Amerykanów uznało, że Donald Trump - jako mężczyzna - będzie przywódcą lepszym i silniejszym na trudne czasy. I to, co Kamala Harris proponowała, czyli taki spokój i pewną kontynuację, nie zostało docenione - dodała ekspertka.

O tym, że to właśnie kwestie gospodarcze i związane z polityką wewnętrzną w USA były dla Amerykanów ważniejsze mówił też prof. Krzysztof Wasilewski. - Wczoraj oglądałem w CNN sondaże, które wskazywały na to, że tylko 3-4 proc. wyborców mówiło o polityce zagranicznej jako o priorytecie. To pokazuje, jak mało ich interesuje to, co dzieje się na świecie - podał.

Wybory prezydenckie w USA. Trump bliżej wygranej. Co będzie z Ukrainą?

Poza tym zwrócił uwagę, że Amerykanie mają dość występowania ich kraju w roli światowego policjanta. - Dlatego z pewnością pod rządami Donalda Trumpa będziemy mieć politykę bardziej wycofaną i nakierowaną na inne punkty na świecie, wcale nie na Europę - podsumował gość TOK FM.

Co w takim razie będzie z Ukrainą? Prof. Metryka przypomniała, że Trump - podczas kampanii - zapowiadał, że będzie dążył do 'zakończenia wojny' (a nie zwycięstwa Ukrainy) i siądzie do negocjacji z Putinem i Zełenskim. - Ale priorytetem Trumpa są Chiny, które wspierają Rosję. Trump może szukać w Europie sojusznika przeciwko dominacji chińskiej i myślę, że USA wciąż będą Europy potrzebować -skwitowała Metryka.