Stany Zjednoczone naciskają na wybory w Ukrainie. "To wygląda jak gra na rękę Rosji"
USA chcą, aby Ukraina do końca roku przeprowadziła wybory
Specjalny wysłannik prezydenta Donalda Trumpa ds. Rosji i Ukrainy miał powiedzieć, że Stany Zjednoczone chcą, aby Ukraina do końca roku przeprowadziła wybory prezydenckie i parlamentarne. Wcześniej powinno dojść do rozejmu z Rosją.
- Niestety to wygląda jak gra na rękę Rosji i Władimirowi Putinowi. To on przecież od ubiegłego roku mówi, że ze względu na fakt, iż wybory w Ukrainie się nie odbyły, Wołodymyr Zełenski utracił swoją legitymację - komentował w programie "TOK360" Piotr Andrusieczko. Korespondent "Gazety Wyborczej" w Ukrainie przypomniał, że temat wraca od 2023 roku.
'Takich wyborów nie można przeprowadzić'
Jak mówił, już w sierpniu 2023 roku w Ukrainie przebywała delegacja republikańskich senatorów z USA - bliskich Donaldowi Trumpowi - i jeden z nich powtarzał, że wybory powinny się odbyć możliwie szybko.
Teraz ta narracja, jak dodał Andrusieczko, wchodzi do głównego nurtu. - I to jest ogromny problem. Władze Ukrainy mówiły jasno, że takich wyborów nie można przeprowadzić, dopóki wojna się nie zakończy - ze względów bezpieczeństwa, ale nie tylko. Jest przecież stan wojenny i on uniemożliwia takie działania - wyjaśniał dalej korespondent "GW".
Słuchaj całej rozmowy: