,
Obserwuj
Polska

Więcej lekarzy, mniejsza pensja? "To zalewanie pożaru benzyną"

MSZ-M/tokfm.pl
2 min. czytania
23.06.2026 09:09

Źródłem afer takich jak ta ze Szpitalem Południowym w Warszawie są prawie cztery dekady nierozwiązywania problemów w systemie opieki zdrowotnej - ocenił w TOK FM prof. Tadeusz Zielonka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego zdaniem większa liczba lekarzy nie rozwiąże problemów.

lekarka i kolejka do lekarza
lekarka i kolejka do lekarza
fot. Piotr Kamionka/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego polski system opieki zdrowotnej jest w kryzysie?
  • Jakie były skutki braku reformy systemu ochrony zdrowia?
  • Dlaczego większa liczba lekarzy i badań nie poprawi sytuacji pacjentów?

Jacek Żakowski w "Poranku TOK FM" pytał, skąd się wzięła katastrofa w polskim systemie opieki zdrowotnej. - To się wzięło z 30-40 lat nierozwiązywania problemów służby zdrowia - wyjaśnił prof. Tadeusz Zielonka, pulmonolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Gość TOK FM Przypomniał w tym kontekście między innymi tzw. Białe miasteczko sprzed blisko 20 lat, w którym pielęgniarki upominały się o podwyżki oraz o reformę systemu ochrony zdrowia, w tym przyciągnięcie młodych osób do zawodu.

- Reforma do dziś jest niezrealizowana. A na żądanie podwyżki z 9 na 12 zł na godzinę padło stanowcze "nie". To spowodowało, że dziesiątki tysięcy lekarzy opuściło wtedy kraj. I nic się nie stało - przypomniał prof. Zielonka wydarzenia z 2007 roku.

Jak mówił gość TOK FM, sytuacja zaostrzyła się, gdy wielu starszych lekarzy odeszło z zawodu. - Nagle okazało się, że mamy dziurę, lukę nie do zasypania. I ta luka zaczęła nakręcać podwyżki, bo żeby zabezpieczyć świadczenia, rozpoczęła się spirala podwyższania płacy godzinowej. Nie znaleziono 3 zł na podwyżki, a dzisiaj nie można znaleźć lekarza za 500 zł - stwierdził prof. Zielonka. - To rynek, podaż i popyt, wygenerował te wysokie wynagrodzenia - tłumaczył rozmówca Jacka Żakowskiego.

Będzie więcej niedokształconych lekarzy?

Jednak - według prof. Zielonki - rozwiązaniem nie jest ani to, co zrobił PiS, czyli radykalne zwiększenie liczby studentów medycyny, ani proponowane przez ministrę zdrowia skrócenie czasu stażu na specjalizacji. - To zalewanie pożaru benzyną - ocenił pulmonolog, dodając, że lekarze wówczas będą niedokształceni. - My zapłacimy za te etaty. Nie będzie płacy 200 tys., tylko 10 osób dostanie 20 tys. Koszt dla państwa będzie ten sam, a pacjent dostanie paradoksalnie mniej - stwierdził gość TOK FM.

Redakcja poleca

Co więcej, w opinii rozmówcy Jacka Żakowskiego będzie tym gorzej, że więcej lekarzy będzie wystawiało więcej badań, które nie rozwiążą problemów pacjentów. - De facto dolejemy oliwy do ognia - podsumował prof. Zielonka. I dodał, że kolejnym błędem była zmiana zasady obsady stanowisk kierowniczych w szpitalach.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła dwa śledztwa w sprawie możliwych nadużyć. Jedno dotyczy nieprawidłowości przy naliczaniu czasu pracy lekarza, który miał w ten sposób wyłudzić ponad pół miliona złotych, drugie dotyczy wątpliwości co do funkcjonowania placówki, między innymi na SOR-ze.

Źródło: TOK FM