Zełenski nie przyjedzie do Polski. Stefaniak w TOK FM o słowach Przydacza: Na litość boską
- Źle się stało, że prezydent Zełenski nie przyjeżdża do Gdańska - ocenił w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM wiceszef Kancelarii Premiera Jakub Stefaniak. Czym tłumaczy jego nieobecność? Jak komentuje słowa prezydenckiego ministra Marcina Przydacza?
Zełenski nie przyjedzie do Polski. Stefaniak w TOK FM o słowach Przydacza: Na litość boską
Premier Ukrainy Julii Swyrydenko ogłosiła we wtorek, że stanie na czele delegacji, która weźmie w tym tygodniu udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która odbędzie się w czwartek i piątek w Gdańsku. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zaapelował, by nie umniejszać obecności premier Ukrainy na konferencji. Prezydencki minister Marcin Przydacz twierdzi z kolei, że brak obecności Wołodymyra Zełenskiego na wydarzeniu upokarza premiera Donalda Tuska.
O tę kwestię pytany był w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak z PSL-u.
- Pan Marcin Przydacz powinien sobie już naprawdę jakiś okład na głowę przyłożyć, bo za gorąco chyba, po ostatnich może eskapadach za ocean. Może słońce zbyt mocno przygrzewało. Na litość boską. Gdybym był złośliwy, a nie jestem, to bym powiedział panu ministrowi, "sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało" - skomentował w rozmowie z Adamem Ozgą.
Na ile nieobecność Zełenskiego odbije się na kryzysie w relacjach polsko-ukraińskich? Co mogło zaważyć na decyzji Ukrainy? Czy polscy przedsiębiorcy na tym stracą? Jakub Stefaniak nie gryzł się w język. Posłuchaj całej rozmowy:
Źródło: TOK FM, PAP