Oscary 2025. Najważniejszą nagrodę dostanie film "rozkochany" w Rosji? "Nie do przyjęcia"
W nocy z niedzieli na poniedziałek zostaną rozdane Oscary, czyli nagrody najważniejsze w świecie filmowym. Najwięcej, bo aż 13 nominacji dostał film "Emilia Perez", czyli rozgrywający się w Meksyku musical o prawniczce i transpłciowym gangsterze. Ten obraz jednak obrósł kontrowersjami - był krytykowany m.in. przez Meksykanów jako niewiarygodny. Sam reżyser filmu Jacques Audiard przyznał, że podczas pracy nad swoim dziełem "nie uczył się zbyt wiele" o Meksyku. - Te kontrowersje sprawiły, że być może film nie dostanie żadnej nagrody - mówiła w TOK FM Adriana Prodeus, krytyczka filmowa z miesięcznika "Kino" i "Vogue Polska".
W jej ocenie rok, który minął od ostatniej oscarowej gali, nie był dobry dla kina. - Zarówno pod względem frekwencji, jak i filmów, które koncentrowały na sobie najwięcej dyskusji. Było za to wiele rozczarowań, choćby druga część "Gladiatora", która miała być gdzieś w czołówce filmów, a w ogóle zginęła. Podobnie z drugą częścią "Diuny", która tak naprawdę ma szansę tylko w kategorii "Najlepsze efekty specjalne" - wymieniała rozmówczyni Anny Piekutowskiej.
Które filmy mają więc szanse na zdobycie największej liczby Oscarów? Według krytyczki pula tych obrazów skurczyła się do trzech: "Anora", "Brutalista" i "Konklawe".
Najważniejszego Oscara dostanie film "rozkochany" w Rosji? "Nie do przyjęcia"
Zdaniem Adriany Prodeus największe szanse na zdobycie głównej nagrody ma "Anora", która - w ocenie gościni TOK FM - jest filmem bardzo kontrowersyjnym.
- Jest rozkochany w bombastycznym, brutalnym stylu życia oligarchii Rosji. Dla mnie ten film jest nie do przyjęcia ze względów etycznych. W tej produkcji miały duży udział rosyjskie aktywa. Czy nie mamy z tym problemu? To pytanie, które może wybrzmieć w tej części Europy, ale pewnie mniej w Stanach Zjednoczonych. Dlatego obawiam się, że mimo wszystko "Anora" wygra w kategorii "Najlepszy film" - stwierdziła krytyczka filmowa.
Wskazała również "Wojnę porcelanową", czyli film o pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę i wydarzeniach ją poprzedzających. - Myślę, że ma szansę na Oscara. Ale czy może wpłynąć to na losy Ukraińców? Chyba nie - podsumowała gościni TOK FM.
Pierwszych komentarzy do oscarowej gali wysłuchasz w poniedziałek przed godz. 6 w TOK FM. Zapraszamy!