,
Obserwuj
Świat

Rozmowy USA i Ukrainy. Co się wydarzy w Rijadzie? "Od tego zależy sytuacja na froncie"

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
11.03.2025 06:33
- Stronie ukraińskiej zależy na odnowieniu relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Dlatego są doniesienia, które mówią, że delegacja ukraińska prawdopodobnie zaproponuje gotowość do częściowego zawieszenia broni - mówił w TOK FM Piotr Andrusieczko z "Gazety Wyborczej" przed rozmowami, które odbędą się dziś (wtorek) w Rijadzie.
|
|
fot. Gunn Frank/CP/ABACA/Abaca/East News

 

  • Dziś w Rijadzie odbędą się rozmowy delegacji USA i Ukrainy;
  • Wśród tematów - według mediów - może się znaleźć m.in. kwestia ustępstw terytorialnych czy wyborów w Ukrainie;
  • "Stronie ukraińskiej zależy na odnowieniu relacji ze Stanami Zjednoczonymi" - mówił w TOK FM korespondent 'Gazety Wyborczej' w Ukrainie;
  • Pytanie zasadnicze dotyczy tego, czego będą chciały Stany Zjednoczone.

 

Co się dzieje we wtorek? 11 marca w Arabii Saudyjskiej odbędą się rozmowy delegacji Stanów Zjednoczonych i Ukrainy. Będzie to pierwsze spotkanie przedstawicieli obu państw od czasu kłótni ich prezydentów - Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu. Do spotkania dojdzie w tym samym miejscu i w podobnym formacie, jak w przypadku spotkań delegacji USA i Rosji w lutym. Tym razem strona rosyjska nie będzie brała udziału w rozmowach.

O czym właściwie będzie to spotkanie? Doniesienia medialne wymieniają różne punkty - mówią m.in. o umowie dotyczącej surowców, o ustępstwach terytorialnych, jakimś ruchu w sprawie wyborów w Ukrainie, ustąpieniu Zełenskiego czy częściowym zawieszeniu broni w zamian za przywrócenie amerykańskiego wsparcia wojskowego.

- Wszystkie te elementy mogą być obecne i prawdopodobnie będą obecne podczas tych rozmów. Przynajmniej tak wynika z doniesień mediów zachodnich, które powołują się na swoje źródła w Białym Domu - powiedział w "TOK360" Piotr Andrusieczko, korespondent 'Gazety Wyborczej' w Ukrainie.

Rozmowy w Rijadzie. Czego chcą obie strony?

Do czego dąży Ukraina? Dziennikarz zauważył, że po wspomnianej awanturze w Białym Domu Kijów złagodził swoje stanowisko. - Stronie ukraińskiej zależy na odnowieniu relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Dlatego są doniesienia, które mówią o tym, że delegacja ukraińska prawdopodobnie zaproponuje gotowość do częściowego zawieszenia broni, które by obejmowało np. zakaz uderzeń w głąb terytorium Rosji oraz działań bojowych na Morzu Czarnym - mówił Andrusieczko.

Najważniejszą kwestią dla Ukrainy - jak dodał - jest przywrócenie dostaw amerykańskiej broni i amunicji, a także wymiany danych wywiadowczych. - Od tego zależy sytuacja na froncie (?). To są rzeczy, które umożliwiają bardziej skuteczną obronę Ukrainy, a ich brak po prostu osłabia ukraińską obronę - wskazywał rozmówca Adama Ozgi.

Z czym przyjdą Stany Zjednoczone? Pytanie zasadnicze, jak mówił dalej Andrusieczko, dotyczy tego, czego będą chciały Stany Zjednoczone. - I tutaj są obawy, że będą sondowały stronę ukraińską co do możliwych ustępstw na rzecz Rosji - podał.

'Porządny kopniak od Trumpa'. Co teraz zrobi Rosja? 'Putin nie jest geniuszem'

Ważny dzień w Arabii Saudyjskiej. Kto zasiądzie przy stole negocjacyjnym?

W skład ukraińskiej delegacji mają wejść: Andrij Sybiha, szef kancelarii prezydenta Andrij Jermak, minister obrony Rustem Umierow i zastępca szefa kancelarii prezydenta Pawło Palisa. W rozmowach nie będzie uczestniczyć prezydent Wołodymyr Zełenski, który jednak w poniedziałek spotyka się z saudyjskim następcą tronu, księciem Mohammedem bin Salmanem.

USA mają reprezentować: sekretarz stanu USA Marco Rubio, doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Michael Waltz i Steve Witkoff.

Przypomnijmy: w miniony poniedziałek Waszyngton ogłosił, że wstrzymuje wsparcie wojskowe dla Ukrainy. Dwa dni później wstrzymana została pomoc wywiadowcza, co odcięło Ukrainę od danych pozwalających namierzać rosyjskie cele, utrudniając działanie systemów HIMARS czy działanie obrony powietrznej.